<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Jodły na gór szczycie</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Ilona</first-name><last-name>Kalamon</last-name></author><author><first-name>Kornel</first-name><last-name>Myczko</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Sekuła</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-05-11</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-jodly-na-gor-szczycie/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk Zielona Gęś
ma zaszczyt przedstawićJodły na gór szczycieWystępują:JODŁYMŁODY HISTORYK GŻEGŻÓŁKAMONIUSZKO W DĘBOWYCH RAMACHi SPOŁECZEŃSTWOScena przedstawia willę młodego historyka Gżegżółki. Przez otwarte okno widać jodły na szczycie gór. Gżegżółka przy stole zawalonym księgami i dokumentami. Nad Gżegżółką ogromny portret Moniuszki w dębowych ramach.GŻEGŻÓŁKAJakim szczęśliwy! Po tylu latach tułaczki nareszcie na ziemi ojczystej w mojej skromnej, ale własnej willi mogę się oddać w dalszym ciągu wytężonej pracy na ukochanej niwie historycznej.piszeKiedy Buburyk XII zamordował swoich dwunastu synów w łaźni... Przecinek.JODŁYszumiąGŻEGŻÓŁKASzum tych jodeł zaczyna mnie denerwować. Tracę wątek.JODŁYszumią jak na złośćGŻEGŻÓŁKANatura, HistoriaDo jasnej polędwicy! Synów w łaźni. Przecinek. A co dalej? Wszystko przez ten szum. Pójdę i zetnę te jodły.ogląda się za piłąMONIUSZKO W DĘBOWYCH RAMACHNie waż się, śmiałku!GŻEGŻÓŁKAA właśnie, że się odważę.MONIUSZKO W DĘBOWYCH RAMACHTylko spróbuj!GŻEGŻÓŁKAWłaśnie, proszę pana, że spróbuję.bierze piłę, wychodzi z lewej strony, wdrapuje się na szczyt gór, ścina jodły i wraca z prawej stronyJODŁYprzestają nareszcie szumiećGŻEGŻÓŁKANareszcie spokój. Jakim szczęśliwy!piszeKiedy Buburyk XII zamordował swoich dwunastu synów w łaźni... Przecinek.MONIUSZKO W DĘBOWYCH RAMACHNie przecinek, tylko kropka.spada ze ściany i zabija Gżegżółkę na miejscuSPOŁECZEŃSTWONie płaczcie, o Amorki, i wy, Alcyony. / Szkoda łez. Jak to mówią, są zioła i ziółka. / Za kpiny i złe czyny występny Gżegżółka / poniósł na oczach świata koniec zasłużony.Kurtyna30 czerwca 1946<body name="notes"/></FictionBook>
