<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Kaloryfery</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Ilona</first-name><last-name>Kalamon</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Kopeć-Gryz</last-name></author><author><first-name>Kornel</first-name><last-name>Myczko</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Sekuła</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-05-11</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-kaloryfery/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk ,,Zielona Gęś"
ma zaszczyt przedstawić
wodewil ze śpiewami i tańcami
pt.KaloryferyOsoby działające:WIDZAKTORWOŹNYKOMISJADYREKTORRzecz dzieje się na widowni i scenie teatru, zimnego z powodu nieoperatywnego działania kaloryferów.Scena INa scenie jeden aktor. Na widowni jeden widz. Zimno.AKTORw roli Franciszka w słynnej sztuce Anieli Męskiej pt. Węgiel i gitara. Scena z portretamiMiłośćOto portret mojej pierwszej żony Melanii. Ty byłaś prawdziwym natchnieniem mojego życia, Melanio. Noszę ciebie w sercu mym zawsze. Nie zapomnę o tobie nigdy. Połączyła nas karuzela i ten cichy wieczór nad Wisłą, rozłączyła mineralogia i termodynamika. Poszło o to, kto ma nosić węgiel do piecyka. Ten piecyk, który w lecie w ramach estetyki umajaliśmy kwiatami...tu Aktor powinien z roli płakać, ale kaszle, bo zimno; podchodzi pod drugi portretA ty, Hermenegildo, wniosłaś w moje życie nie tylko czeski adapter ,,Supraphon", który zresztą się potem popsuł w związku z mściwym wsypaniem gorącej kaszy gryczanej do aparatury w ów fatalny piątek, ale również miłość do kolorowych firanek.na stroniePotworna składnia. Że takie rzeczy puszczają.pełnym głosemI dziś, ile razy widzę kolorowe firanki, tyle razy...tu Aktor znowu powinien płakać, ale kaszle jak wyżej i pojękuje zębami; staje pod trzecim portretemBiedna Michalina, autorka czterdziestu czterech niewydanych powieści. Wszystkie pieniądze szły na atrament. Ale mimo to kochałem cię. Atoli odeszłaś w zaświaty.zaciera ręce z zimna i zagrzewa się po dorożkarsku, bijąc się po plecach ramionamiNawet śniłaś mi się wczoraj... Nie, dalej grać nie mogę. Mnie jest zimno.kaszle i wychodziWIDZkaszle i wychodziScena IIDYREKTORdo Woźnego, ze scenyPanie Turecki, pan stanie przed teatrem. A jakby ten samochód, to zaraz telefon z kasy do mnie.WOŹNYI tak nic nie zobaczę, bo taki śnieg.DYREKTORJaki śnieg? Trzeba walczyć z przyrodą.Scena IIIKOMISJA KLIMATYZACYJNAwchodziDYREKTORW imieniu dyrekcji i zespołu witam Komisję. Członkowie Komisji mogą się teraz... ten... empirycznie przekonać, że nasze pisma w sprawie niewłaściwego działania kaloryferów nie były przesadzone. Kaloryfery niby są, ale właściwie ich nie ma. Brak im tego, jak by powiedzieć, wydźwięku cieplnego. Przed chwilą musieliśmy przerwać przedstawienie.zagrzewa się po dorożkarskuCelem tedy ponownego zobrazowania sytuacji na odcinku temperatury w naszym teatrze Miniatury pozwolę sobie zacytować z pamięci nasze ostatniełyka aspirynępisemko:,,Teatr »Miniatury«adres ........ data ...........Do Komisji Klimatyzacyjnej 
  Departament Instalacji Konkretnych 
  w m.W trosce o..."PIERWSZY CZŁONEK KOMISJITo już my wiemy.DYREKTOR,,Walcząc z...''DRUGI CZŁONEK KOMISJINaturalnie.DYREKTORA tu mój podpis, podpisy pozostałych czterdziestu czterech dyrektorów oraz okrągła pieczątka tuszem lila.TRZECI CZŁONEK KOMISJICzy pan nie wie, gdzie można dostać tuszu lila? Mój Boże, była taka piosenka: 
  Ta nasza / ach Lila /  majteczki / ma / lila. 
Dobre, co? Tylko trochę w ramach pornografii. Ach, pornografia... Żeby panowie coś takiego.DYREKTORpodtańcowuje dla rozgrzewki w ramach temperaturyTRZECI CZŁONEK KOMISJIPornografia jest jak księżyc. Człowiek patrzy i jest mu przyjemnie. Całkowite porozumienie twórcy z odbiorcą.WOŹNYPisał bydlak dla bydlaka. Obywatele, zajmijcie się kaloryferami.KOMISJArozsiada się wygodnie w krzesłachKuplety KomisjiPracaCzas pędzi jak ten zając, / trzeba by się tym zająć, / lecz spokojnie, bez tremy. / Więc my się nie zajmiemy.Nasze cele nieduże: / spokój w domu i w biurze. / Życie to są problemy. / Więc my się nie zajmiemy. By coś zrobić, coś stworzyć, / trzeba rękę przyłożyć, / lecz my się nie palemy. / Więc my się nie zajmiemy.taniecScena IVPIERWSZY CZŁONEK KOMISJIdo DyrektoraCzy pan czytał Faraona?DYREKTORCzy to ma coś wspólnego z kaloryferami?zagrzewa się po dorożkarskuPIERWSZY CZŁONEK KOMISJINie ma nic wspólnego, ale wie pan, człowiek siedzi w tej klimatyzacji: kaloryfery i kaloryfery. Więc jak przyjdzie do takiego człowieka jak pan, który bierze czynny udział w kulturze, to chciałby trochę pogadać. Wczoraj na urodziny żona podarowała mi Faraona. Ale niech pan sobie wyobrazi, mamy kotka. Cały biały. I ogonek biały, i mordka biała, tylko na brzuszku taka wielka, proszę pana, czarna kropka. Bardzo śmieszna. Otóż kotek przewrócił flaszkę z atramentem i zalał cały egzemplarz. Bardzo smutne. Czy pan lubi koty? Moim zdaniem kot jest fałszywy i egoista.DYREKTORrozciera sobie uszyPIERWSZY CZŁONEK KOMISJIA ja rzeczywiście tutaj wobec pana czuję się jak Wagner w pracowni Fausta. Można powiedzieć, sama wiedza i kultura.DYREKTORTe kaloryfery...PIERWSZY CZŁONEK KOMISJIAha, już badamy. Pan będzie łaskaw, dyrektorze, przedstawić dokumentację retrospektywnie.DYREKTORPanie Turecki, niech pan to zreferuje.WOŹNYKaloryfery zostały założone w kwietniu. Kaloryfery wewnętrzne, czyli wpuszczone w ścianę, w ramach estetyki. Ale co z tego? Szwagier w kotle pali, a w teatrze zimno. Gdzieś to ciepło ucieka.DYREKTORNieoperatywność cieplnego wydźwięku.PIERWSZY CZŁONEK KOMISJIZaraz to zbadamy. Tymczasem tylko szkicowo, wstępnie, albowiem jesteśmy strasznie zajęci.przy pomocy Woźnego rozbiera jedną ścianę w miejscu, gdzie powinien być kaloryfer. Kaloryfera nie maBardzo dziwna sprawa. Gdzie kaloryfer? I dlaczego zimno w teatrze, a ciepło na ulicy? Kolego Klimaszkiewicz, co to znaczy?DRUGI CZŁONEK KOMISJIMusiała nastąpić pomyłka na tle trudności obiektywnych.Scena VWIDZwchodzi; do DyrektoraCzy pan jest dyrektorem tego teatru?DYREKTORkłania sięWIDZNazywam się Franciszek Balon. Franciszek --- tak jak bohater w tej sztuce obywatelki Anieli Męskiej. Przyjeżdżam z głębokiej prowincji. W większych ośrodkach bywam rzadko. Czy ten teatr został dawno zbudowany?DYREKTORPrzed paru miesiącami.WIDZBardzo ciekawy teatr. Czegoś podobnego jeszcze nie widziałem. Ja się, proszę pana, wymarzłem i wyszedłem. Myślę sobie, zjem coś ciepłego, np. gorący kokil z mózgu, i wrócę, jeszcze trochę posłucham sztuki. Ostatecznie można siedzieć w palcie. Chodzi o sztukę. I proszę sobie wyobrazić, zbliżam się do teatru i co widzę? Jak Jowisza kocham, pierwszy raz w życiu. Kaloryfery wmontowane w mur, na zewnątrz teatru. Na ulicy gorąco, że cytryny i laury mogłyby kwitnąć, a w teatrze oczywiście zimno.siada na krześleDYREKTORna stronieToteż ja nieraz w wolnych chwilach zastanawiałem się, czemu ten dziadek, co ma u nas na rogu budkę z papierosami, tak się ciągle poci.głośnoFatalna pomyłka w dokumentacji. Naturalnie. To jasne, że cały wydźwięk cieplny, zamiast grzać widza i aktora, rozpraszał się na ulicy.KOMISJAjeszcze głośniejTo nie jest pomyłka. To jest genialny wynalazek. Mamy dosyć: egotycznych kaloryferów, przy których grzeją sobie kupry ludzie, że tak powiemy, odcięci od życia, oddaleni od rzeczywistości, a nieraz potajemnie pogrążeni w lekturze Oskara Wilde'aWilde, Oscar (1854--1900) ---  irlandzki poeta, prozaik, dramatopisarz i filolog klasyczny. Autor m.in. Portretu Doriana Graya.. Dzięki naszym kaloryferom zewnętrznym ciepło się upowszechnia, zespala z ulicą, ulica jest ciepła i dzięki powyższemu nie może się już powtórzyć gwiazdkowy kawał z dziewczynką z zapałkami. Pa, pa.WOŹNYA jak będzie z kaloryferami?KOMISJAPa, pa. Kaloryfery to nie są kaloryfery, tylko zagadnienie. A zagadnienie trzeba omówić, rozpracować i uzgodnić. Pa, pa.WOŹNYA jak będzie z kaloryferami?KOMISJAPa, pa. Jesteśmy strasznie zajęci. Mamy jeszcze dwadzieścia zebrań, osiemnaście konferencji oraz uroczyste posiedzenie Sekcji Kaloryferowej. Obecność na sekcji obowiązkowa. Pa, pa.WOŹNYPa, pa. A jak będzie z kaloryferami?KOMISJAPa, pa. Jesteśmy strasznie zajęci.wychodząScena VIPrzez dziurę w rozebranej ścianie widać padający śnieg.WOŹNYwchodzi na scenęKuplety Woźnego
Kiedy chłopięciem byłem, / och, czasy te daleko, / ze śniegu ulepiłem, / bałwana śniegowego;  snadź antyprzyrodniczo / lepiłem, drodzy moi: / księżyce się zmieniają, / a bałwan ciągle stoi.  Od słońca nie topnieje / i czuje się jak byk, i/ nawet mówi, i pisze / wiersze i podręczniki.  Satyra go nie ima, / trwały nad wszelki podziw, / puść parę w kaloryfer, / też to mu nie zaszkodzi.  Lecz żeby was nie znudzić, / jesteśmy w wielkiej trwodze. / Wodewil już skończony, / więc ja ze sceny schodzę.  Niech się poezja krzewi, / niech piszą poetowie. / Skończony już wodewil. / Bijcie bravo, widzowie.
wychodziDYREKTORz prosceniumPrześwietna Publiczności! Na tym kończymy nasz nonsensowny, absurdalny, abstrakcyjny i irracjonalny program w naszym najmniejszym teatrzyku wszechświata ,,Zielona Gęś". To jestszlochanasz program pożegnalny. Drogę Szekspirom!Oklaski.Chwileczkę, jeszcze będzie dydaktyka na temat ludzi strasznie zajętych:do jedynego Widza na sali
Wodewil sens taki objął / i morał wykłada ten ci: / ludzie, którzy nic nie robią, / są zwykle strasznie zajęci.
Kurtyna20 grudnia 1953<body name="notes"><section id="fn1"><p><emphasis>Wilde, Oscar</emphasis> (1854–1900) —  irlandzki poeta, prozaik, dramatopisarz i filolog klasyczny. Autor m.in. <emphasis>Portretu Doriana Graya</emphasis>. [przypis edytorski]</p></section></body></FictionBook>
