<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Walizka</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Kopeć-Gryz</last-name></author><author><first-name>Jan</first-name><last-name>Grzybowski</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Sekuła</last-name></author><author><first-name>Jan</first-name><last-name>Grzybowski</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-04-17</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-walizka/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk ,,Zielona Gęś"
       ma zaszczyt przedstawić
    sztukę z życia
    pt.WalizkaWystępują:ALOJZY GŻEGŻÓŁKA --- młody człowiek we wczesnym stanie małżeńskimGITARA --- jego żonaoraz TYSIĄC RÓŻNYCH POSTACIALOJZYChoroba, PodróżMałżeństwoOtrzymałem tedy, jak wiadomo, tragiczny telegram z Guzika od cioci Koci o ciężkim stanie jej zdrowia i natychmiast muszę wyjeżdżać. Gitaro, czy walizka moja spakowana?GITARASpakowana, ale nie mogę zamknąć.ALOJZYGdzie jest ta walizka?GITARAOto ona.ALOJZYmocując się z walizką aż do siódmego potuNie. Nie mogę. Musiałaś tam nałożyć jakichś niepotrzebnych rzeczy. Tego wszystkiego widocznie jest za dużo.GITARANie za dużo. Właśnie że wszystko absolutnie konieczne: Cztery pary kalesonów, w czym jedne ściśle zimowe; grzejnik elektryczny na wszelki wypadek, ty tak marzniesz, biedaku; jedna roleta, w razie gdyby nie było rolet i gdyby raziło cię słońce; przybory do golenia, czyszczenia i prasowania; osiem kilo jabłek; pulpicik do nut, w razie gdyby u cioci był ktoś, kto gra na skrzypcach; TrylogiaTrylogia --- cykl trzech powieści historycznych: Ogniem i mieczem (1884), Potop (1886), Pan Wołodyjowski (1888) autorstwa Henryka Sienkiewicza. z ilustracjami, szlafrok, jeden czarny, jeden zielony, zależnie od sytuacji psychologicznej; durszlaczek, gdybyś chciał coś przecedzić, mikroskop...ALOJZYNa co miskroskop?GITARAAch, ty duży dzieciaku! A jeżeli u cioci trzeba będzie coś zbadać, a mikroskopu nie będzie pod ręką, to wtedy co?ALOJZYRzeczywiście. Walizka nie zamyka się. Słuchaj, Gitaro, ty na niej przysiądź, gdzieś czytałem o takim sposobie. Ty, że tak powiem, przydusisz wieko walizki ciężarem twojego, przepraszam, ciała, a ja tymczasem będę manewrował kluczykiem. Zaczynamy.GITARAsiada na walizce.ALOJZYSiądź mocniej! Patrz, ja też naciskam.dostaje zeza od wysiłku.Nie. Nic nie wychodzi. PoetaZaraz, a może by poprosić jeszcze poetę lirycznego Czyżyka z przeciwka, on jest otyły. I Bądarzewską. I tę nauczycielkę śpiewu. I tych czterech studentów filologii klasycznej. Jak wszyscy razem nadusicie pośladkami, to niewątpliwie wtedy to się domknie.wytelefonowuje Tysiące Różnych Postaci, które przychodzą i siadają na walizce, żeby w ten sposób dopomóc biednemu Gżegżółce.LISTONOSZWiadomość, Śmierćwchodzi bez pukania z olbrzymim listem telegraficznym; obejmuje okiem całe towarzystwo; smutno kiwa głową. Obywatelstwo tu, jak widać, zabawiają się, a tymczasem, jakby zdawało się wynikać z telegramu, biedna ciocia naszego kochanego pana Gżegżółki...zalewa się łzami.Kurtyna20 XI 1949<body name="notes"><section id="fn1"><p><emphasis>Trylogia</emphasis> — cykl trzech powieści historycznych: <emphasis>Ogniem i mieczem</emphasis> (1884), <emphasis>Potop</emphasis> (1886), <emphasis>Pan Wołodyjowski</emphasis> (1888) autorstwa Henryka Sienkiewicza. [przypis edytorski]</p></section></body></FictionBook>
