<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Zamyślony kelner</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Kopeć-Gryz</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Sekuła</last-name></author><author><first-name>Kornel</first-name><last-name>Myczko</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-04-17</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-zamyslony-kelner/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk ,,Zielona Gęś"
    ma zaszczyt przedstawić
    ALOJZEGO GŻEGŻÓŁKĘjakoZamyślonego kelneraProgram:ZAMYŚLONY KELNER --- ALOJZY GŻEGŻÓŁKAGOŚĆ --- ***DIABEŁ --- ANTONI ANIELSKIReżyseria i insc.: prof. Bączyński.Muzyka: Osiołek Porfirion.Szelki Alojzego Gżegżółki z firmy ,,Cicisbeo i Mańkut"Miejsce: Oberża ,,Pod Złotym Żołądkiem i Trzema Strusiami"Czas: południe.NAJMNIEJSZY TEATR ŚWIATA PREMIERA CO NIEDZIELAGOŚĆRosół.GŻEGŻÓŁKAw rudej peruce, w ręku różaTak jest.przynosi żywego królika w śmietanie.GOŚĆProsiłem przecież o podanie mi rosołu z kury. Żeby był gorący. Z zieloną pietruszką. I koperkiem.GŻEGŻÓŁKATak jest.śpiewaCiężkie jest życie kelnera.    Życie kelnera to łza.    Kiedyż, ach, weźmie cholera    Takiego kelnera jak ja?sprząta królika i podaje śrubsztakśrubsztak --- imadło.; śpiewa
    Kiedyż, ach, weźmie ryczącego    Kelnera infernalnego?    W ręku mam różę    I uszy za duże,    A w sercu Moniuszko mi gra.GOŚĆpatrząc lewym okiem na śrubsztakTo niesłychane. To jest śrubsztak. A ja prosiłem o rosół. Niech pan idzie do diabła.DIABEŁwychodzi spod ziemi w postaci pudla.GŻEGŻÓŁKAodchodzi z Diabłem stosownie do polecenia.Śpiew na opadającej kurtynie.ARIA ZAMYŚLONEGO KELNERAW ręku mam różę    I uszy za duże,    A w sercu Moniuszko mi gra./ Kurtyna22 VI 1947<body name="notes"><section id="fn1"><p><emphasis>śrubsztak</emphasis> — imadło. [przypis edytorski]</p></section></body></FictionBook>
