<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Zastaw się, a postaw się</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Kopeć-Gryz</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Sekuła</last-name></author><author><first-name>Kornel</first-name><last-name>Myczko</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-04-17</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-zastaw-sie-a-postaw-sie/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk ,,Zielona Gęś"
    ma zaszczyt przedstawić
    ,,Muzeum przysłów narodowych"Zastaw się, a postaw sięWystępują:DYREKTOR ZAPSZCZYKULSKI --- krótkowidz ze sztuczną szczękąDYREKTOROWA ZAPSZCZYKULSKA --- krótkowidzka ze sztuczną szczęką80 GOŚCI IMIENINOWYCHi OSIOŁEK PORFIRIONCzęść pierwszaDYREKTOROWA ZAPSZCZYKULSKAJutro twoje imieniny, Nikodemie. Przyjdzie jak zwykle osiemdziesiąt osób. Za co, ach, za co kupimy wódki i kiszki?DYREKTOR ZAPSZCZYKULSKINie martw się, Geniu. Jakoś to będzie. Honor rodziny Zapszczykulskich nie zostanie splamiony, choćbyśmy...Pauza.DYREKTOROWA ZAPSZCZYKULSKAPo cóż ten wielokropek? Wal śmiało. Nie tak stara ma pierś jeszcze i wszystkie, hej! zniesie pioruny.PoświęcenieDYREKTOR ZAPSZCZYKULSKI...choćbyśmy mieli nawet sprzedać nasze zęby i okulary.DYREKTOROWA ZAPSZCZYKULSKArzuca mu się w ramionaBohaterze. Ty zawsze umiesz poświęcić się dla sprawy.Część druga80 GOŚCI IMIENINOWYCHw zenicie bachicznego szałuHu-ha! Co za kiszka! Vivant Zapszczykulski i Zapszczykulska! Ale gdzież to nasz szanowny solenizant?DYREKTOR ZAPSZCZYKULSKIwchodzi majestatycznie, wsparty na ramieniu wiernej małżonki. Złączeni dozgonnym uściskiem oboje demonstrują zawieszoną na dwojgu piersiach tekturę z następującym napisem: ,,Nic nie widzimy i nie możemy przemówić, ponieważ sprzedaliśmy nasze zęby i okulary. Natomiast jesteśmy bardzo szczęśliwi. Pijcie i jedzcie. Honor Zapszczykulskich ocalony. Z wysokim poważaniem Zapszczykulscy".OSIOŁEK PORFIRIONukazuje sięNa Zapszczykulskich patrzę okiem pełnym trwogi.    Zastaw się, a postaw się --- ot, stare nałogi. Kurtyna29 II 1947<body name="notes"/></FictionBook>
