<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink">
  <description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <title-info>
      <genre>literature</genre>
      <author>
        <first-name>Edgar Allan</first-name>
        <last-name>Poe</last-name>
      </author>
      <book-title>Miasto na morzu</book-title>
      <date>2000</date>
      <lang>pol</lang>
    </title-info>
    <document-info>
      <author>
        <first-name>Aleksandra</first-name>
        <last-name>Sekuła</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Tomasz</first-name>
        <last-name>Wasiołka</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Monika</first-name>
        <last-name>Kępska</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Monika</first-name>
        <last-name>Sałach</last-name>
      </author>
      <program-used>book2fb2</program-used>
      <date>2025-11-28</date>
      <id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/poe-miasto-na-morzu/</id>
      <version>0</version>
    </document-info>
    <publish-info>
      <publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher>
    </publish-info>
  </description>
  <body>
    <title>
      <p>Edgar Allan Poe</p>
      <p>Miasto na morzu</p>
      <p>tłum. Antoni Lange</p>
    </title>
    <epigraph>
      <p>
					Utwór opracowany został w ramach projektu
						<a l:href="https://wolnelektury.pl/">Wolne Lektury</a>
					przez <a l:href="https://fundacja.wolnelektury.pl/">fundację
						Wolne Lektury</a>.
				</p>
    </epigraph>
    <section>
      <poem>
        <stanza>
          <v>Patrz — oto czarny śmierci tron</v>
          <v>Śród dziwnych — pustych, dzikich stron, </v>
          <v>Gdzie się Zachodu krwawi skon<a type="note" l:href="#fn1">[1]</a>. </v>
          <v>Tam wielcy — mali — dobrzy — źli —</v>
          <v>W spokoju wiecznym każdy śni.</v>
          <v>Tam gmachów tłum — tam wieżyc zrąb,</v>
          <v>Których nie dotknie czasów ząb.</v>
          <v>(Struktura taka nam nieznana) —</v>
          <v>A w krąg od wichrów zapomniana, </v>
          <v>Drętwa — pod niebem na dolinie </v>
          <v>Melancholijnie woda płynie.</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Nie schodzi żaden błysk z lazurów </v>
          <v>Na wieczny mrok tych sennych murów, </v>
          <v>Lecz z ułudnego morza fal </v>
          <v>Milczące światło spływa w dal —</v>
          <v>I w dal rozlewa się po skałach, </v>
          <v>Katedrach, wieżach, arsenałach </v>
          <v>I babelowych<a type="note" l:href="#fn2">[2]</a> — zda się, wałach. </v>
          <v>Po niedostępnych ciemnych parkach, </v>
          <v>Po marmurowych sklepień arkach, </v>
          <v>Po gmachach, które we mgle giną, </v>
          <v>I których ściany w krąg obwiną </v>
          <v>Rzeźbionym fryzem bluszcz i wino.</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Drętwa — pod niebem na dolinie </v>
          <v>Melancholijnie woda płynie.</v>
          <v>A blade zamki i ich cienie —</v>
          <v>Zawisły, rzekłbyś, jak widzenie </v>
          <v>W powietrznej sinych mgieł arenie. </v>
          <v>Gdyż z dumnej wieży tej stolicy </v>
          <v>Duch Śmierci patrzy bladolicy. 
</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Groby rozwarły się widomie<a type="note" l:href="#fn3">[3]</a>, </v>
          <v>Ziejąc — na martwych skał poziomie —</v>
          <v>Lecz ani skarb, co w nich zamknięty,</v>
          <v>Ni w oczach bogów dyjamenty,</v>
          <v>Ni trupy — strojne w wieniec złoty </v>
          <v>Nie zbudzą głębin tych z martwoty —</v>
          <v>I żadna struga, żadna mgła —</v>
          <v>Nie marszczy fal umarłych szkła.</v>
          <v>Nie wróży nic, że będzie wiatr </v>
          <v>Na tym straszliwie niemym morzu;</v>
          <v>Nie świadczy nic, że był tu wiatr</v>
          <v>Na tym ohydnie cichym morzu!
</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>
Lecz — spójrz! w powietrzu jakiś ruch </v>
          <v>Toń wód porusza jakiś duch: </v>
          <v>Wieżyce, zda się, płyną w dół, </v>
          <v>W mgły rozwiewając się na pół… </v>
          <v>Mdlejące świątyń bladych szczyty </v>
          <v>Znikają, w próżni mknąc błękity, </v>
          <v>I zapłonęła toń ogniściej —</v>
          <v>Godziny dyszą uroczyściej </v>
          <v>I w dzikich jękach — w bezdeń wód —</v>
          <v>Zapada w mgłach mistyczny gród, </v>
          <v>I z swych tysiącznych wstając tronów </v>
          <v>Wita go piekło śród pokłonów!
</v>
        </stanza>
      </poem>
    </section>
  </body>
  <body name="notes">
    <section id="fn1">
      <p><emphasis>skon</emphasis> (daw.) — konanie; zgon. [przypis edytorski]</p>
    </section>
    <section id="fn2">
      <p><emphasis>babelowy</emphasis> — przymiotnik utworzony od nazwy biblijnej wieży Babel. [przypis edytorski]</p>
    </section>
    <section id="fn3">
      <p><emphasis>widomie</emphasis> (daw.) — zauważalnie, widocznie. [przypis edytorski]</p>
    </section>
  </body>
</FictionBook>
