<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink">
  <description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <title-info>
      <genre>literature</genre>
      <author>
        <first-name>Edgar Allan</first-name>
        <last-name>Poe</last-name>
      </author>
      <book-title>Opętany zamek</book-title>
      <date>2000</date>
      <lang>pol</lang>
    </title-info>
    <document-info>
      <author>
        <first-name>Aleksandra</first-name>
        <last-name>Sekuła</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Tomasz</first-name>
        <last-name>Wasiołka</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Monika</first-name>
        <last-name>Kępska</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Monika</first-name>
        <last-name>Sałach</last-name>
      </author>
      <program-used>book2fb2</program-used>
      <date>2025-11-28</date>
      <id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/poe-opetany-zamek/</id>
      <version>0</version>
    </document-info>
    <publish-info>
      <publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher>
    </publish-info>
  </description>
  <body>
    <title>
      <p>Edgar Allan Poe</p>
      <p>Opętany zamek</p>
      <p>tłum. Antoni Lange</p>
    </title>
    <epigraph>
      <p>
					Utwór opracowany został w ramach projektu
						<a l:href="https://wolnelektury.pl/">Wolne Lektury</a>
					przez <a l:href="https://fundacja.wolnelektury.pl/">fundację
						Wolne Lektury</a>.
				</p>
    </epigraph>
    <section>
      <poem>
        <stanza>
          <v>W najzieleńszej z naszych dolin,</v>
          <v>Od aniołów<a type="note" l:href="#fn1">[1]</a> zamieszkały,</v>
          <v>Promienisty i pogodny —</v>
          <v>Niegdyś zamek stał wspaniały.</v>
          <v>Tam — w krainie władcy Myśli</v>
          <v>Stał świetlany zamek ów:</v>
          <v>Żaden seraf<a type="note" l:href="#fn2">[2]</a> nie nakreśli</v>
          <v>Skrzydłem cudnych takich snów.
</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>
Kołysał się tam na dachu</v>
          <v>Szereg złotych flag bogaty:</v>
          <v>Ach — to wszystko było dawno,</v>
          <v>Przed dawnymi bardzo laty.</v>
          <v> Z wietrzykami, co igrały</v>
          <v>W posłoneczne owe dnie —</v>
          <v>Przez omszone, jasne wały</v>
          <v>Wonny eter<a type="note" l:href="#fn3">[3]</a> w sale mknie —
</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Wędrownicy, w tej dolinie,</v>
          <v>Przez dwa okna jaśniejące</v>
          <v>Widzą duchy, w takty liry</v>
          <v>Melodyjnie kołujące</v>
          <v>Wokół tronu, lśniąc wspaniale,</v>
          <v>Iście jak porphyrogen<a type="note" l:href="#fn4">[4]</a>:</v>
          <v>W należytej widniał chwale</v>
          <v>Świetny zamku władca ten.</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Promiennymi od rubinów —</v>
          <v>Świetlanego zamku wroty<a type="note" l:href="#fn5">[5]</a> —</v>
          <v>Płyną — płyną — ciągle płyną</v>
          <v>Muzykalne ech istoty,</v>
          <v>Których słodkim było losem</v>
          <v>Wciąż królowi nucić śpiew,</v>
          <v>Ponad wszystko cudnym głosem —</v>
          <v>Wiedzy ludów niosąc siew.</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Aż ci naraz w czarnych szatach </v>
          <v>Spadła chmura klęsk obfita: </v>
          <v>Płacz, bo nigdy złota zorza </v>
          <v>Już nad zamkiem nie zaświta. </v>
          <v>I ów pałac — co jaśnieje</v>
          <v>Dotąd chwałą, w mroki padł —</v>
          <v>I straszliwe jakieś dzieje </v>
          <v>Z niepamiętnych dźwiga lat.
</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>A wędrowcy dziś w dolinie</v>
          <v>Przez dwa okna krwią płonące — </v>
          <v>Widzą formy rozdźwięczone, </v>
          <v>Fantastycznie wirujące — </v>
          <v>I jak rzeki wir szalonej </v>
          <v>Rój zgrzytliwych płynie ech,  </v>
          <v>Bo przez wrota – wykrzywiony </v>
          <v>Bez uśmiechu — w wieczy śmiech.</v>
        </stanza>
      </poem>
    </section>
  </body>
  <body name="notes">
    <section id="fn1">
      <p><emphasis>od aniołów</emphasis> (daw.) — przez anioły.  [przypis edytorski]</p>
    </section>
    <section id="fn2">
      <p><emphasis>seraf</emphasis> a. <emphasis>serafin</emphasis> (z hebr. l.p. <emphasis>שׂרף</emphasis>: <emphasis>seraf</emphasis>, l.mn. <emphasis>שׂרפים</emphasis>: <emphasis>serafim</emphasis>) — w <emphasis>Biblii</emphasis><emphasis>Starego Testamentu</emphasis> istota nadprzyrodzona, umieszczana wysoko w hierarchii bytów jako przebywająca w bezpośredniej bliskości Boga, związana z żywiołem ognia; w chrześcijaństwie zalicza się serafinów do aniołów. [przypis edytorski]</p>
    </section>
    <section id="fn3">
      <p><emphasis>eter</emphasis> — w dawnych wyobrażeniach substancja wypełniająca kosmos. [przypis edytorski]</p>
    </section>
    <section id="fn4">
      <p><emphasis>porphyrogen</emphasis> (z gr. <emphasis>porphyrogennetos</emphasis>: urodzony w purpurze) — wyrażenie odnoszące się do osób z rodów panujących lub najwyższych warstw arystokracji, posiadających dziedziczny przywilej władzy i bogactwa. [przypis edytorski]</p>
    </section>
    <section id="fn5">
      <p><emphasis>wroty</emphasis> (daw. forma) — dziś N.lm: wrotami. [przypis edytorski]</p>
    </section>
  </body>
</FictionBook>
