Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Noemi Szac-Wajnkranc

Noemi Szac-Wajnkranc

Sortuj:

O autorze

Noemi Szac-Wajnkranc
Noemi Szac-Wajnkranc, Feskju, domena publiczna

Noemi Szac-Wajnkranc

Ur.
22 września 1919 w Warszawie
Zm.
28 stycznia 1945 w Łódź
Najważniejsze dzieła:
Przeminęło z ogniem (1947)

Autorka pamiętnika z Zagłady, który jest głównym źródłem wiedzy o niej. Pochodziła z zamożnej warszawskiej rodziny żydowskiej, jej ojcem był inżynier Szac. Niedługo przed wybuchem wojny wyszła za mąż za Jerzego Wajnkranca, właściciela fabryki Korlit na ul. Wspólnej w Warszawie. Kiedy rodzina została zmuszona wyprowadzić się z domu, a następnie uwięziona w dzielnicy zamkniętej, fabrykę formalnie, na mocy odpowiednich umów, przekazano sąsiadce, Alinie K., która zobowiązała się chronić przedsiębiorstwa i zwrócić je właścicielom po wojnie; wkrótce jednak przekazała fabrykę do konfiskaty Niemcom.

Noemi Szac-Wajnkranc pracowała jako urzędniczka wydziału aprowizacyjnego gminy żydowskiej w getcie warszawskim. W czasie Wielkiej Akcji Likwidacyjnej w lipcu 1942 r. trafiła na Umschlagplatz i została w czasie selekcji zakwalifikowana na śmierć oraz ciężko pobita; wyratował ją wówczas mąż. Oboje wydostali się z getta i ukrywali w Warszawie po stronie aryjskiej oraz na wsi, w Sławku k. Wołomina. Brała udział w walkach powstańczych w getcie w kwietniu i maju 1943 r.; wówczas zginęli jej rodzice. Sama wraz z mężem wydostali się z getta, znów ukrywali się w Warszawie (m.in. na Sadybie), ciężko pracując: Noemi w szwalni, Jerzy w odlewni żelaza. Ostatecznie został aresztowany; Noemi podjęła wówczas próby odszukiwania go i uwolnienia: w Alei Szucha na gestapo, na Pawiaku, w obozach w Trawnikach i Poniatowej, w Treblince, wreszcie w Majdanku. Mimo szalonych wysiłków, nie udało się jej uratować go, zginął 2 listopada 1943 r. w ogromnej akcji likwidacyjnej, która pochłonęła 18 tys. ofiar obozu. Najprawdopodobniej po stracie tych najbliższych sobie osób: rodziców i męża Noemi Szac-Wajnkranc zaczyna pisać na przypadkowych skrawkach papieru wspomnienia. Do stycznia 1945 pracowała jako służąca w majątku ziemskim pod Łodzią, gdzie zastało ją wyzwolenie przez Armię Czerwoną. Z przyczyn bezpieczeństwa udała się dalej z wojskiem do wyzwolonej Łodzi. Zginęła od przypadkowej kuli, wchodząc do miasta i została pochowana w prawosławnej części cmentarza przy ul. Ogrodowej w Łodzi.

Wśród nielicznych znalezionych przy niej rzeczy był rękopis pamiętnika, który podpułkownik Armii Czerwonej B. zabrał do Moskwy i przekazał Żydowskiemu Komitetowi Antyfaszystowskiemu. Stamtąd tekst przewiózł do Polski Efroim Kaganowski; on też napisał wstęp do pierwszego wydania pamiętnika, który ukazał się staraniem Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej w Polsce (publikacja nr 38) w 1947 r.