Iwan Bunin
Wieś
A Tichon Iljicz zdecydował się i dokończył:
— A i pora byłaby ożenić się.
„Taaaak!” pomyślał...
A Tichon Iljicz zdecydował się i dokończył:
— A i pora byłaby ożenić się.
„Taaaak!” pomyślał...
Deniska postawił buciki na parapecie okna i wyszedł, nie wspominając już o pieniądzach. A w...
Dobieranie par małżeńskich odbywało się kiedyś w sposób zrytualizowany. Zachwalenie zalet przyszłego małżonka przed rodzicami bądź opiekunami panny młodej brały na siebie osoby trzecie; ważną rolę grało tu również uzgodnienie spraw majątkowych (sprawy małżeńskie zwykle łączą się z kwestią własności). Swat koniecznie przychodził w gościnę z alkoholem mającym ułatwić dobicie interesu. Przykład takich działań znajdziemy w Chłopach Reymonta. Podobne zabiegi mogą odbywać się też w sposób mniej sformalizowany i bardziej bezpośredni (np. przyszła żona miewa zwykle więcej do powiedzenia niż Jagna).