Kornel Makuszyński
Awantury arabskie
Jam jest ten, który zwyciężył śmierć. Jam jest ten, który życie może rozdzielać jak Allach...
Jam jest ten, który zwyciężył śmierć. Jam jest ten, który życie może rozdzielać jak Allach...
Och, bracie mój, najpotężniejszy sułtanie! Nie wiem, jak w twoim kraju wygląda śmierć: w moim...
Mówiąc to, miał niebo na obliczu, jasne i jak w dzień wiosenny roześmiane, że oczu...
Szukam śmierci od lat tak wielu, że zapomniałem ich liczby, czemu mnie nią chcesz przerazić...
Dusza moja była rozdarta na strzępy, serce przepełnione było niezmiernym bólem. Świat był zbyt głupi...
Druga narada, już bez fajki, była burzliwsza; zewsząd było słychać okrzyki wściekłości, podjudzonej tym, że...
— Stój, bo strzelam!
Wołkow roześmiał się głośno, po czym szarpnął za guziki munduru i obnażył...
Garbusek, „rebe” złodziejski, któremu przez tyle lat udawało się uniknąć styczności z policją, po uwięzieniu...
Śmierć stanowi najistotniejszy problem egzystencjalny, określa kondycję ludzką. Jest wyzwaniem dla dumy z osiągnięć człowieka w opanowywaniu i poznawaniu świata oraz siebie samego dzięki rozumowi, nauce i coraz doskonalszej technice. Śmierć niweczy wszystkie usiłowania i wszystkie nadzieje. Zagraża w każdej chwili i właściwie przez cały czas podgryza życie człowieka jak robak drążący pień drzewa, by na końcu je powalić. „Bo na tym świecie Śmierć wszystko zmiecie, / Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie” — pisał Antoni Malczewski (Maria). Upływ czasu, przemijanie przypomina o tym, że w końcu przeminie wszystko. Nic na świecie nie daje — wobec świadomości nieuchronnej śmierci – trwałego oparcia; stąd rodzi się myślenie o marności wszystkiego. Postawa taka: patrzenia na świat w perspektywie zagrożenia zniszczeniem i śmiercią rodzi melancholię, która do surowego vanitas dodaje tęsknotę za tym, co było (stąd pewna predylekcja do ruin). Zajęciem melancholika jest wspominanie i nieukojona żałoba; (zob. też: trup, grób, gotycyzm, pogrzeb, nieśmiertelność).