Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 478 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Władysław Szlengel, Co czytałem umarłym, Dzwonki
Wreszcie słońce — „oko dnia pięknego” — zaczęło zachodzić srebrzystą mgłą, potem czerwienieć i gasnąć. Wietrzyk zaszemrał...
Kornel Makuszyński, Szatan z siódmej klasy
Powracam jeszcze do spania, gdyż w nocy tają się różne udręki. To nie dotyczy już...
Halina Krahelska, Oświęcim. Pamiętnik więźnia