Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 478 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Toteż smutna matka podniosła się z ziemi i przeżegnawszy się, poszła na pole. Nie było...
Kornel Makuszyński, O dwóch takich, co ukradli księżyc
Po dróżce brzozowej przechadzamy się wieczorem po apelu godnie, z powagą, witając pochyleniem głowy znajomych...
Tadeusz Borowski, ...i inne opowiadania, U nas w Auschwitzu...
— Owszem, prowadzono poszukiwania jeszcze długo po katastrofie. Nie znaleziono śladu… Przepaści są żarłoczne. Jakieś straszliwe...
Kornel Makuszyński, Awantura o Basię