Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 469 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Tel Awiw budził się dopiero ze snu. W autobusie siedzieli sami jadący do pracy robotnicy...
Ksawery Pruszyński, Palestyna po raz trzeci
Do pokoju nie wszedł młodzieniec. Do pokoju weszło słońce. Do pokoju wszedł królewicz z bajki...
Kornel Makuszyński, Szaleństwa panny Ewy
Dzień piękny i gorący, a po sumiennie zaspokojonym pragnieniu kierujemy się drogą na Austrię do...
Jan Masoński, Na szlaku Warszawa-Afryka-Warszawa