Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 487 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Od rana czeka się na obiad, je się paczki, odwiedza się przyjaciół. Godziny płyną wolno...
Tadeusz Borowski, Pożegnanie z Marią, Proszę państwa do gazu
Trzeba wszystkim przebaczyć, a im przede wszystkim, bo są to chłopcy nieszczęśliwi, zły człowiek bowiem...
Kornel Makuszyński, O dwóch takich, co ukradli księżyc
Była bardzo surowa, śnieżna zima i w naszym mieszkanku był ciągły mróz. Gdy rano chcieliśmy...
Adelheid Popp, Wspomnienia młodej robotnicy