Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 470 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Potem poszli do domu i przez cały wieczór Tegumai siedział po jednej stronie ogniska, a...
Rudyard Kipling, Takie sobie bajeczki
— Makhan! — wrzasnął. — Wstawaj natychmiast albo sprawię ci wały!
Makhan rozsiadł się jeszcze wygodniej. Każdy zrozumie...
Rabindranath Tagore, Głodne kamienie, Powrót
Kluczył, zmieniał kierunek, omijał okolice, gdzie mogli go zapamiętać. Po to, aby kupić bochenek chleba...
Bogdan Wojdowski, Chleb rzucony umarłym