Karin Boye
Kryzys
Chcę stąd odejść! Nie chcę dłużej tego słuchać! Dławi mnie strach! Każde słowo, każdy ton...
Chcę stąd odejść! Nie chcę dłużej tego słuchać! Dławi mnie strach! Każde słowo, każdy ton...
Jednak na samym dole, w piwnicy, krążyła lunatyczka, która nie pytała, kto tam na górze...
Gdy nagle człowiek staje się sztywny niczym patyk, milknie i ogarnia go smutek, to bynajmniej...
Zgrzytnął zębami i zamilkł. Wstrzymał kroki i tupnął o stwardniałą ziemię, jak gdyby jakaś myśl...
Szarpała mną męka nadludzka, jak gdyby kleszcze z rozpalonego żelaza ściskały we mnie wnętrzności. Straszna...
Mijałam pola, płoty i drogi do wschodu słońca i po nim. Zdaje mi się, że...
— A więc, panno Jane, wezwij na pomoc wyobraźnię. Wyobraź sobie, że już nie jesteś dziewczęciem...
O pewnej godzinie po południu podniosłam głowę, a widząc, że słońce na ścianie zaznacza bliski...
To była prawda. Gdy to mówił, moje własne sumienie i mój własny rozum zdradziły mnie...
— Chciałem powiedzieć: namiętna, ale może by pani źle zrozumiała to słowo i może by panią...
Chodzi tu o sytuację wewnętrznego rozdarcia bohatera, ścierania się w jego zapatrywaniach oraz postępowaniu sprzecznych poglądów, idei, pomysłów na życie, systemów wartości, wymogów lojalności itp.