Karin Boye
Kryzys
Prawdę mówiąc uważam, że obaj jesteście nieco zanurzeni w abstrakcji. Osobiście chciałbym wrócić do tak...
Prawdę mówiąc uważam, że obaj jesteście nieco zanurzeni w abstrakcji. Osobiście chciałbym wrócić do tak...
Do jakiego lekarza? Takiego, który potraktowałby sprawę ze spokojem i miał rozsądne podejście do rzeczywistości...
Gdyby ktoś zadał sobie trud, żeby poznać historię życia doktora, przekonałby się, że jego sława...
Postaram się zapomnieć, że mogła pani przez chwilę bodaj wątpić o dobrej woli profesora Dobranieckiego...
Wspomnienia moje nie wiążą się prawie nigdy z cmentarzem. Czymże jest cmentarz?… Ot, śmietnisko, gdzie...
— Ten drugi — mówiła — to od małego był cały słabowity. Kto go zobaczył, to każdy powiedział...
— Ojciec twój umiera…
I na to nie było żadnego wybuchu. Marek Czertwan znowu pomyślał chwilę...
Emmy nie poszła do doktora. Doktor przyszedł do niej. Kiedy już uporządkowała wszystkie swoje sprawy...
Trzechletni Jacuś, synek państwa Butrymów, kochał za to „małego doktora” całym sercem i bez zastrzeżeń...
Od fraszki O doktorze Hiszpanie Kochanowskiego począwszy — w naszej literaturze pełno jest sylwetek lekarzy i przemyśleń na temat ich działalności — działalności ważnej, bo ratującej życie, ale też stale krytykowanej — bo ostatecznie lekarze zawsze przegrywają ze swym głównym wrogiem, śmiercią.