Zofia Nałkowska
Romans Teresy Hennert
Głąb cichej ulicy była biaława od lekkiej mgły wiosennej. Białe też było słońce, zalewające jezdnię...
Głąb cichej ulicy była biaława od lekkiej mgły wiosennej. Białe też było słońce, zalewające jezdnię...
W powietrzu, w wodzie, na ziemi wszystko kipiało, dyszało szałem odrodzenia, żądzy życia i użycia...
I zaraz noce stały się gwarne. Na te pustkowia od zachodu do wschodu słońca napływały...
– Hej, weselniki! — zawołała ku nim. — Płyńcie, wołajcie! Mój sokół w niewoli! Bym ja go choć...
Potem pojawią się znowu niebieskie błędne ogniki, ziemskie gwiazdy. Jutro, gdy księżyc znowu się odmieni...
Jako pora roku wiosna związana z odrodzeniem życia, młodością i nadzieją na przyszłe plony. Motywem tym oznaczamy fragmenty różnorako opisujące tę przemianę, a często przy tym metaforycznie określające sytuację jednostki lub grupy (tak np. w Chłopach Reymonta, czy Przedwiośniu Żeromskiego).