Władysław Stanisław Reymont
Wampir
Może nawet wcielenie…
— Kogo? — zapytał cicho, wstrząsając się bezwiednie.
— Bafometa! — szepnął trwożnie i, wyjąwszy z...
Może nawet wcielenie…
— Kogo? — zapytał cicho, wstrząsając się bezwiednie.
— Bafometa! — szepnął trwożnie i, wyjąwszy z...
— Więc istotnie państwo przypuszczali, że mogę sprowadzić Bagh? — pytał, zmieszany ich przerażeniem, ale damy milczały...
— Idą w procesji po polach, czynią kabalistyczne ruchy, egzorcyzmy, jak to mówią, i śpiewają: „Wyłaźcie...
Glodzia zwisała mi na ręku, jakby już umarła. Osłaniałem starannie biedną jej głowinę. Przodem szła...
Prędko więc wykopali tuż obok dół i zepchnęli do niego ciało rękojeściami wideł, twarzą do...
— Bóg nas od przemocy i od czarów kozackich broni — mówił dalej Zagłoba — a oni Go...
Wszędzie pełno popieliszcz po jakichś przedwiecznych grodach; same Łubnie i Chorol były z takich popieliszcz...
Ludzie ciągnący czółna, lubo przyzwyczajeni, żegnali się pobożnie, przestrzegając namiestnika, by się zbyt nie zbliżał...
Gromada otoczyła zaraz Zagłobę, który siedząc obok kniaziówny, od czasu do czasu w struny liry...
Pod tym hasłem zbieramy rodzaj wierzeń, dla których trudno żywić jakikolwiek szacunek.