Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Adam Asnyk, Herakles

Spis treści

    I
  1. II
  2. III

    Adam AsnykHerakles

    I

    1
    Greckie go mity Heraklesem zwały,
    Chociaż właściwie ludem się nazywa;
    Na wieczną pracę nieba go skazały,
    Więc jego ramię nigdy nie spoczywa.
    5
    Jest pracowity, silny i wytrwały,
    Lwia skóra nagie barki mu pokrywa,
    Lecz wobec pana swojego nieśmiały,
    Łańcuchów swoich sam kuje ogniwa,
    I spełnia wszystkie najcięższe zlecenia.
    10
    Kiedy podniesie maczugę, to straszny!
    A jednak stąpa cicho, najzwyczajniej,
    Pełen zaparcia i upokorzenia;
    Śmieją się z niego, że jest za rubaszny,
    Kiedy go widzą w augiaszowej stajni.

    II

    15
    Dziewicza Muza nieraz wstydem spłonie,
    Widząc, jak grubej oddany swawoli,
    Pijaną orgią gasi ogień w łonie,
    Pragnąc zapomnieć o tem, co go boli;
    Lub gdy rozżarty nadmiarem niedoli
    20
    Chwyta w szaleństwie za trujące bronie,
    I na świat biegnie w niszczyciela roli,
    I krwią niewinnych plami swoje dłonie!
    Jednak pomimo tych wybuchów szału,
    Przez które w niwecz idzie wieków praca,
    25
    I wielkich czynów szereg się zaciera,
    Z obłędu swego budząc się pomału,
    Kornie na dawne stanowisko wraca,
    I spełnia dalej dzieło bohatera.

    III

    On bohaterstwo swoje mało ceni,
    30
    I nie wie jeszcze, czem jest i czem będzie,
    Nie wie, że cało wyszedłszy z płomieni,
    Miejsce dla siebie wśród bogów zdobędzie;
    Lecz wiedzą o tem bogowie strapieni,
    Co w nim mieć chcieli posłuszne narzędzie,
    35
    Więc cały Olimp z wściekłości się pieni
    I prześladuje go zawsze i wszędzie.
    Jeszcze w kolebce posyłał mu gady,
    Aby go zgniotły w duszącym uścisku,
    I wciąż tysiącem olbrzymów nań godzi.
    40
    Bezsilne gniewy, zasadzki i zdrady!
    Będzie zwycięzcą… i przy gromów błysku
    Prometeusza z więzów wyswobodzi!
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca