Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, [Książka leżała na stole...]

Spis treści

    1
  1. 2
  2. 3
  3. 4
  1. Kondycja ludzka: 1

Krzysztof Kamil Baczyński[Książka leżała na stole…]

1

1
Książka leżała na stole. Na książkę upadł promień
słońca pełnego jak jabłko i zeszliśmy z obrazka
jako chrzęszczący rycerz i jak okuty płomień
kochać czułe zwierzęta i kreślić na piaskach
5
złotych pustyń — figury, miasta i kanały,
a ludziom dać do ręki owoce nabrzmiałe,
z których, gdy ścisnąć — tryśnie anioł, młot i potok
krwi jak obłok płynącej, i śpiew samolotów,
które by popłynęły lądom, kontynentom…

2

10
Zbudziliśmy się rano. Był świt. Było święto.
W doniczkach trąb żołnierskich dojrzewały róże,
a postaci obłoków wykute w marmurze
uśmiechały się biało, zastygły tak cicho,
że zdawało się: klasztor pełen jasnych mnichów
15
patrzy w pierwszy dzień zimy na ptasi lot śniegu,
i byliśmy jak konie zatrzymane w biegu
i zakute w pomniki. Właśnie zapadł wieczór.

3

Ślepe dzieci epoki, biegliśmy. Od przeczuć
zachodziły nam oczy gwiazdami i szronem.
20
Ślepe ptaki epoki. Kondycja ludzkaTen, co jest człowiekiem,
jest dzieckiem i zrzucając skrzydła jak powieki,
z oczyma otwartymi zawsze pójdzie ziemią,
aby nagle przystanąć i z ustami niemo
otwartymi połykać wielkimi haustami
25
krew, drogi i obrazy.
Wtedy wielkie ramię
uniosło się i nagle wielki strop rozcięło
na tysiąc krajobrazów jak stłuczonych szkiełek.

4

My wszyscy razem ludzie. My wdeptani w cmentarz
30
wielką stopą tygodni i my, gdy nam dłonie
przymarzły do roboty jak w zamarzłej rzece.
Nie ma ziemi i grobu, jakby dwa obrazy
nałożone na siebie przenikły się razem.
I tylko prześwituje czasem szkielet albo ciało,
35
albo ścierwo gnijące, albo piersi pałąk.
A myśmy dalej poszli. Aż nam kaszel suchy
tak uszy zakuł, żeśmy już nie słuchem,
ale rękami dzierżąc pióra i kowadła
pustej drogi szukali jakby u zwierciadła,
40
macając, czy to grób już, czy to jeszcze ziemia.
I śpiąc w objęciach trupów, znamy już na pamięć
wyspy śmierci, jak kamień i krok ciężki znamy,
którym się idzie mimo[1] po ciałach jak drzewa
obalonych czy wyschłych na ziemi przeklętej,
45
i nikt nam już nie bliski, i nikt nam nie święty,
tylko czasu skorupa, płynąc górą, śpiewa
jak rzeka nad topielcem, a gdy snem wgnieceni
w poduszki własnych czaszek, słyszymy od ziemi
oddech węszących nozdrzy przywartych do powiek.
50
Ślepe dzieci epoki. Tak się rodzi człowiek,
któremu, kiedy serce pęknie, rozcięte toporem —
— nie zadrży.
Nie ma żadnych powrotów. Popękane urny,
z których wiatr wywiał ludzi, zdarzenia i słowa,
55
to wszystko zatrzaśnięte — jakby wieko trumny,
i ty tylko krwawisz sam jak ścięta nagle głowa.

Przypisy

[1]

mimo (daw.) — obok. [przypis edytorski]

Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

Dane do przelewu tradycyjnego:

nazwa odbiorcy

Fundacja Wolne Lektury

adres odbiorcy

ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

numer konta

75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

tytuł przelewu

Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

wpłaty w EUR

PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

Wpłaty w USD

PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

SWIFT

WBKPPLPP

x
Skopiuj link Skopiuj cytat
Zakładka Istniejąca zakładka Notka
Słuchaj od tego miejsca