Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, Narodziny Boga

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Modlitwa: 1
    3. Tajemnica: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiNarodziny Boga

    1
    Słyszę co noc konary rzek, które pod ziemią się prężą,
    co noc za sercem tak goniąc — nie chwytam.
    Oto deszcze spadają podobne szklanym wężom,
    wzrok jak nóż po szkle — po niebie zgrzyta.
    5
    Jeszcze mi twarze zwierząt migną,
    jeszcze lądy albo zamyślenie,
    albo puszcze jak róże po płatku rozwiną,
    albo i ta ucieczka wieczna.
    A kto mi tak sfery pogłębia,
    10
    aż się planety w głąb nieba, bez końca
    nakładają na kręgi, wirując i hucząc?
    Ja morderca — na śmierci liczyć się uczę,
    to znów ja — ptaków płonących obrońca.
    Ach, jadą rycerze, po lodzie konie ślizgają
    15
    kopyta srebrne od szronu, to złota ciężki łańcuch.
    I tropiciele mijają śród świateł zapomniani,
    mijają panny białe, mijając w śpiewie — tańczą.
    TajemnicaCzy gwiazdom stanąć pochodnią, brzegiem nawałnic idąc,
    i tak je czytać jak księgi stojące w rzędach czy półkach,
    20
    choć nie ma końca oparciom? Czy ziemię krokami rytą
    tak odgadywać, nim zetrze ją świerszcz lub lecąca jaskółka?
    Czy może słuchać w noc? Tam, gdzie dudniące łowy
    albo kruszący się kosmos pyłem świszczącym odpowie,
    czy tak u oceanu tragicznie ręce wiązać,
    25
    czy tak w kościoły i ludy dzielić zapomnienie?
    O, nie unoście przyłbic, zamczyste kule stropu,
    ciemni, po nocy szukamy, jakże w zawiei nam poznać?
    Toczą się, toczą kule, dymią i dzwonią potopy
    i zapadają się zmarzłe rzeki lodowe pod stopą.
    30
    Bóg, ModlitwaJuż zapomnieliśmy, barw, już zapomnieliśmy znaków,
    które pogasły, a teraz w drzewie czy gwieździe, czy księdze —
    jakkolwiek mówisz — odpowiedz i włóż w noc pioruny czy ręce,
    jeśli cię nawet nie ma.
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca