Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Maria Konopnicka, Damnata, Fragmenty, Na rozstaju
(Kto w mogiłę wrasta głazem...) → ← IV (I wiosna przyjdzie i kwiat rozwinie...)

Spis treści

      Maria KonopnickaDamnataNa rozstaju

      1
      ………………………………………
      Nie tego żal mi, com straciła w drodze,
      Lecz żal mi tego, czegom nie posiadła.
      A kiedy cicha w kraj zmierzchów odchodzę,
      5
      Więcej mnie smęcą ulotne widziadła
      Szczęścia, co nigdy mojemi nie były,
      Niż zostawione za sobą mogiły.
      Bo dusza moja w swym wzlocie i pędzie
      W przyszłość podana jest skrzydłami obu,
      10
      I nie ku temu tchnie, co jest, lecz będzie,
      I nie chce płaczką żadnego być grobu,
      A choć minionych rzeczy jest pamiętną,
      Jutrzenne nosi i wschodowe piętno.
      I nieraz bywa zadumana w sobie
      15
      O świetle gwiazd tych, co się jeszcze ziemi
      Nie tknęły, ani na smętnym tym globie
      Odbiły swemi strzałami złotemi…
      I myśli, co też gwiazdy te oświecą,
      Gdy wieki miną, a blaski dolecą?
      20
      I o tych żniwach duma, o tych plonach,
      Których siewacze za pługiem upadli,
      I nigdy na swych ojczystych zagonach
      Nie zbiorą chleba, i leżą wybladli,
      Z oczyma, które im wyjadła rosa,
      25
      A nie zobaczą z swych siewów — ni kłosa.
      I o tych grodach, co będą dźwignięte
      Z głazów łamanych dziś, pod ziemią twardą;
      I słyszy owe oskardy wyklęte,
      Owe kilofy walczące z pogardą,
      30
      Co dobywają fundament budowy,
      Gdzie budowniczy nie skłoni swej głowy.
      Ach, i o pieśni słowiczej, co wiosną
      Nie utuliła mnie w ciszy i w cieniu;
      O ustach, które pieszczotą miłosną
      35
      Nie tknęły moich, i o tem pragnieniu,
      Które ugasić mogła kropla rosy,
      A i tej nawet nie dały niebiosy!
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca