Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Nalepiński, Chrzest

Spis treści

    1. Grób: 1
    2. Krew: 1
    3. Król: 1
    4. Ogień: 1
    5. Przemoc: 1

    Poprawiono błąd źródła: brzmienne -> brzemienne.

    Opracowano przypisy źródła, dostosowując formę ich zapisu do standardów WL; uwspółcześniono pisownię (np. kretejska -> kreteńska).

    Tadeusz NalepińskiChrzest(fragment)

    1
    Król, Grób, Przemoc, Ogień, KrewWitaj mi, królu — popioły cię garną,
    skorupa pleśni zgryzła twoje lice —
    wypełzły chwasty nad pustką cmentarną,
    gdzie pogrzebane twoje tajemnice —
    5
    ale ty żyjesz!… Tyś jest pieśnią czarną,
    zaklętą w wieczny mrok — i w błyskawice…
    Tyś spętan — królu?… ty — zniszczenia tytan?
    Lecz ja cię wskrzeszę… Królu! bądź powitan!…
    Bom ja cię widział w przepychu szkarłatów,
    10
    gdyś dzień narodzin ognia szałem święcił,
    bom widział łoże gorejących kwiatów,
    na którym czas twój śmiertelny cię smęcił —
    boś ty najokrutniejszym był wśród katów,
    i krwi purpurą tyś mi się spamięcił[1] —
    15
    jednym westchnieniem tyś ziemię kolebał…
    Jam ciebie znał — o królu — jam się nie bał…
    Byłeś — nim w walce przedświtów z pomroką
    tysiącem gwiazd rozpękło niebios morze —
    pod pierwszej chmury wczajony powłoką
    20
    ważyłeś zbrodnią brzemienne przestworze —
    gdy kłęby mroków rozwidniło Oko
    słońca i życia — na zjawienie boże
    dałeś odpowiedź. Lecz w pianie chaosu
    świat rozwiał nawet echo twego głosu…
    25
    W zaraniu światów, z oceanów piany
    sypnąłeś srebrną strugę nam na strawę.
    Bóg niezgłębionych wód — ty, król spętany,
    ze łzawych pereł dałeś nam zabawę;
    a kto te perły schwycił — wrósł w kajdany,
    30
    a kto te perły wdział — pogrzebał sławę,
    kto nimi błyszczał — miał już wroga blisko,
    i był ten dar twój — jak urągowisko…
    Klejnot najdroższy kryło twoje wnętrze:
    fal srebro żywe, huraganu tańce
    35
    i burz bezkresnych hymny przenajświętsze —
    one cię strzegły jako zbrojne szańce.
    Ale był wyłom w jednym szańców piętrze —
    tyś dłonią mściwą imał[2] przezeń brańce[3].
    A gdy znikali na dnie twych topieli,
    40
    świat żegnał lot ich — jak mewy Anhelli…
    Twoje królestwo!… o możny, opowiedz
    o zgasłych światów złowróżbnej zieleni —
    gdzie tron twój wzniesion — królewski grobowiec,
    gdzie wnęk uroczysk całunem się mieni,
    45
    gdzie duchów ciżba, jako stada owiec,
    do twej mądrości przypada strumieni —
    gdzie ty — pogrzebion — król zniszczenia drzemiesz,
    w mogilną ziemię zaorawszy lemiesz…
    Żeś ty jest nasz — ty rycerz i kołodziej —
    50
    nie wie dziś nikt — bo klątwa wzrok nam ciemni.
    Przesmutne kwiaty ziemia nasza rodzi,
    bo wie, że Naród — dziedzice bezziemni…
    Z potępień mroków zemstę czerpią młodzi,
    przekleństwo wieków dusze nam nikczemni —
    55
    przekleństwo wkoło… Przebóg!… obłąkanie?…
    Słyszysz modlitwę: niech się wola stanie…
    To starców głos. Zygmuntów dzwon mu wtórzy
    i kładnie pasy dartymi na błonie —
    a gdy rozjęknie — w piersiach cud się wróży,
    60
    a gdy rozpęknie — rwą orły, pogonie[4],
    a gdy zamilknie — krew się ogniem burzy,
    i chodzi Polak w cierniowej koronie…
    Ty wtedy milczysz — królu cieniowładny?
    Żadnego echa i pociechy żadnej?…
    65
    A możeś zaniku nie widział ty swego,
    jako cię naród Wawelem zaszczyca?
    jako cegiełki najlichszej tam strzegą,
    jak nieskruszoną ta polska Kruszwica…
    Może ty nie znasz… słuchaj — kroki biegą —
    70
    widzisz tę postać?… spójrz — w blasku księżyca
    na Wawel wschodzi, jako anioł Pański —
    ty nie znasz Swego?… nie wiesz kto Wyspiański?…
    Żeś ty jest nasz — jak na tym Akropolu[5]
    Zygmunta dzwon, żeś jest jako to serce,
    75
    co hen spoczywa pod Kopcem na polu,
    żeś jest w sztandarach, co dzierżą wydzierce,
    żeś jest w najmniejszej kropli tego bolu
    co dławi pierś, żeś ty miecz na oszczerce —
    sto lat — o królu — sto lat wierzy dusza —
    80
    sto lat płomienną żądzę w żar wysusza…
    Opowiedz, królu!… Tatry pieśnią wieją —
    powieści twej zawtórzy potok szmerem,
    nad zrębem turni, nad smereków knieją
    wznieś mężną dłoń i warknij nowym sterem…
    85
    słyszysz?… zastępy pohańców się śmieją,
    żeś wielkoludem, a nie bohaterem —
    hej, korowodzą w uroczysku tańce —
    słyszysz!… wstań, królu — zgon nieś na pohańce!
    Opowiedz, królu!… Na niwy dostatnie,
    90
    kędy się jarzą złote łany pszenne,
    powieści twej popłynie słowo bratnie,
    przesączy glebę — owocne — nasienne…
    Wszakże na słowo — na Słowo ostatnie
    czekają ludy, rozpaczą brzemienne!…
    95
    Gdy rzekniesz — wojskiem wykłosi się pole —
    gdy skiniesz — Naród spełni twoją wolę…
    O rzeknij, królu!… bądź Zygmuntów głosem,
    któremu lenne serce hołd oddaje —
    rozdmuchaj iskry tlejące pod stosem
    100
    i w nawałnicę wspień leśne ruczaje —
    Alboli tak: daj znak, żeś nie Pathosem,
    i że nie czcimy cię jak złudną Maję[6] —
    byśmy ujrzeli, jak przyłbicę zdzierasz —
    byśmy poznali, żeś król — a nie miraż!…
    105
    Milczysz?… ja ciebie wskrzeszę — o, ty władny,
    śmiertelnym truchłem zbielę twoją postać —
    bo oto w ręku mam kłębek Ariadny[7]
    i nić mi wskaże, jak mam ciebie dostać,
    bo oto zemsty nie ulęknę żadnej
    110
    i prawdą nową wiecznie będę chłostać —
    … królu!… ja znam twoje Imię!…

    Przypisy

    [1]

    spamięcić (neol.) — upamiętnić. [przypis edytorski]

    [2]

    imać (daw.) — chwytać, brać. [przypis edytorski]

    [3]

    brańce — jeńcy. [przypis edytorski]

    [4]

    orły, pogonie — godła Polski i Litwy. [przypis edytorski]

    [5]

    Akropol — zamek i świątynia Ateny (Partenon) w Atenach; tytuł dramatu Wyspiańskiego, który utożsamił Akropol z Wawelem. [przypis redakcyjny]

    [6]

    Maja — hinduskie bóstwo wcielające świat rzeczywistości, będący jedynie złudą. [przypis redakcyjny]

    [7]

    kłębek Ariadny (mit. gr.) — kłębek, który królewna kreteńska Ariadna rzuciła Tezeuszowi, aby mu ułatwić wydostanie się z labiryntu. [przypis redakcyjny]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca