Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bronisława Ostrowska, Wizja

Spis treści

    1. Kwiaty: 1
    2. Światło: 1

    Bronisława OstrowskaWizja

    (Pamięci Stanisława Brzozowskiego)

    1
    — Kwiaty, ŚwiatłoI była mała polana wśród gór,
    gdzie rosły dziwne kwiaty z blasków tkane;
    wybłyskiwały na kształt błędnych ogników,
    co nocami latają przez ciemnie,
    5
    i tłumiły, i gasiły się wzajemnie,
    wyiskrzone, jak oczy zapaśników
    w walce na śmierć i życie.
    Były tam chore kwiaty cieplarniane,
    jak żyrandole w balowych salach płonące,
    10
    i takie jak błyskawice
    nawalnych chmur,
    i takie jak gwiazdy spadające,
    i takie jak łuna na pogodnym błękicie.
    i takie jak gromnice
    15
    zapalone w zaduszny dzień na cmentarzu,
    i takie jak warkocze złowróżbnej komety,
    i takie jak źrenice namiętnej kobiety,
    i takie jak lampka na ołtarzu.
    Były tam tęczowe tulipany,
    20
    i rezedy zielonej poświaty miesiąca,
    i płomieniste liany
    bez końca,
    był jakiś polip krwawy
    wysysający blaski z kwiatowych kielichów;
    25
    i białe lilie mistyczne,
    i palmy
    wybujałe wysoko, ascetyczne,
    niby klasztorne rozełkane psalmy
    wybladłych mnichów.
    30
    Były tam jakieś pozłociste kłosy,
    i trawy
    pełzające jak żywe rude włosy…
    a nad tym wszystkim wisiały mgły
    niby potworne wieko wszechmogiły,
    35
    duszące mgły…
    rozwłóczyły się po całej polanie,
    i z wolna, nieubłaganie
    ćmiły kwiatowe blaski, ćmiły, ćmiły…
    I chociaż światła miały łagodne jak łzy,
    40
    i płomieniste jak szały, —
    żaden nie zdołał przebić mgły, co martwo cicha.
    a jak upiory złych nocy dusząca,
    zawisła nad polaną od skały do skały:
    bo oto pośród kwiatów zabrakło kielicha
    45
    utkanego z promieni słońca.
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca