Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Do chorego

Spis treści

      Maria Pawlikowska-JasnorzewskaDo chorego

      1
      Idź na śmietnik, odpocznij wśród zgniłej kapusty,
      weź w rękę ciemne jabłko w szarobiałe pryszcze,
      przypatrz się starej kości wyżartej i pustej,
      do której smętek usta przykłada i świszcze.
      5
      Daj się deszczom rozkwasić, rozebrać na części,
      listopadową pracą, wśród spleśniałych cytryn.
      Pies przyjdzie cię obwąchać, bo nie masz już pięści —
      zgniłą gazetę z ręki wiatr wyrwie ci chytry.
      Twoje łóżko w lecznicy, gdzie ległeś ochoczo,
      10
      to bagno, w które wlany, bezsilnie się babrzesz.
      A śniło ci się pole, gdzie się rosy toczą,
      jak termometr rozbity na maku i chabrze!
      Małe serca wiewiórek chodzą jak zegarki,
      w najbezpieczniejszym tempie słodkiego allegra.
      15
      Dlaczego serce twoje puka jak telegraf,
      a życie w tobie słabym pali się ogarkiem?
      Wspomnij na siłę dębu, na rycerskość ostu,
      na czyste oczy sarny, na zdrową malinę — — —
      A przecież świat jest w tobie! Coraminę odsuń!
      20
      Pies chrapie pod twym łóżkiem — wypluj adalinę!
      Nie wstyd ci, gdy, bezsilny, przyjmujesz wizyty,
      gdy chodzą wkoło ciebie jak wokoło jaja,
      kiedy — radża szpitalny — blady i umyty,
      leżysz, a dłoń kobieca w bańki cię przystraja?
      25
      Nie wiesz, że tylko duma potrafi uleczyć,
      i chcesz ziółek wykrztuśnych, i ruszyć się nie śmiesz,
      więc gałganiarz haczykiem poszturcha cię w plecy
      i użali się ciebie zadumany śmietnik.
      Albo wstawaj i okno otwieraj na rozścież!
      30
      Pielęgniarkę chwyć w uścisk, by z krzykiem uciekła.
      Lekarstwo, cenne kłamstwo, wylej, tup i złość się,
      niech chlupnie w kącie flaszka gumowa i ciepła!
      Tyś maszyną, lecz również i jej mechanikiem —
      — Pchnij go więc do roboty, niech zakasze ręce,
      35
      i niech naprawia kluczem, dłutem i pilnikiem —
      a ty wypręż ramiona — żyj i nie grzesz więcej!
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca