Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Dziwna chwila

Spis treści

    1. Matka Boska: 1
    2. Modlitwa: 1
    3. Rozstanie: 1
    4. Samotność: 1

    Uwspółcześniono:

    pisownię łączną i rozdzielną: zwolna -> z wolna; nakształt -> na kształt;

    fleksję: mię -> mnie; mem -> mym; wszystkiem -> wszystkim; niczem -> niczym.

    Kazimierz Przerwa-TetmajerDziwna chwila

    1
    Czas płynie… Nigdy więcej nie przyjdą ku sobie —
    rozeszli się na zawsze, na zawsze rozstali,
    żyją, jakby na innym każde żyło globie — —
    czas płynie, czas, co z każdym dniem rozdziela dalej…
    5
    Stracona chwila złudy… Już jak grobu płyta
    powoli mchem zarasta i pleśnią zakwita:
    tak owa chwila w pomrok wspomnienia się chowa
    i z wolna ginie z oczu, jak płyta grobowa.
    RozstanieRozstali się… Czy patrzą jeszcze kiedy w stronę
    10
    swojej dawnej przeszłości? Czy oczy, zaćmione
    mimowolnie mgłą żalu, zwracają ku sobie,
    żyjąc, jakby na innym każde żyło globie?…
    Obcy są sobie do dna…
    SamotnośćRaz, w dalekich górach,
    15
    gdy się wieczór na ziemię w ciemnych zsuwał chmurach,
    wieczór górski jesienny, posępny i słotny:
    na Anioł Pański dzwon bił. Siedziałem samotny,
    patrząc w okno. Tak pusto mi było, jakoby
    same mnie otoczyły mogiły i groby,
    20
    a dusza moja, na kształt oślepłego ptaka,
    co, bijąc skrzydłem próżno, nie chce sfrunąć z krzaka,
    błąkała mi się w piersi, smutna i samotna
    i ciemna, jako noc ta w mrocznych chmurach słotna[1].
    Nagle począł dzwon dźwięczeć… Matka BoskaW tej pustce, w tym mroku,
    25
    na nieskończone lasów i tęsknot otchłanie,
    smutny, w przestrzeń płynący dzwon na Zwiastowanie,
    jak u nas tam daleko, u gór moich stoku…
    I zdało mi się wówczas, że z chmur, jak lilija[2],
    wykwitnie twarz anielska, że się mgła rozwija
    30
    i że z mgły, na kształt srebrnej światłości księżyca,
    srebrna, cicha i jasna zjawi się Dziewica…
    Jam wówczas tylko wierzył… I wówczas, w tej zmroczy[3],
    w owej dalekiej stronie, w obczyźnie dalekiej,
    w tej samotności grobu, gdym wznosił powieki
    35
    i spojrzałem ku niebu — zawilgły mi oczy…
    Wezbrało mi się serce… Byłbym ziemię całą
    cisnął do mego serca — ono świat kochało,
    to puste, głuche serce w ową dziwną chwilę
    kochało świat do łez…
    40
    Byłem podniesiony
    w nieziemskie i nieznane mi dotąd regiony
    jakiejś wielkiej miłości, ukojeń wzajemnych,
    zapomnień krzywd i żalów i uniesień ziemnych,
    byłem, jakby na zmarłych ziemskich żądz mogile.
    45
    ModlitwaCzułem w wnętrzu mym, w piersi, duch, co się kołysze
    ponad wszystkim, co ludzkie, z niczym się nie zspala,
    jest jako mgła nad rzeką, pod którą grzmi fala,
    a ona ma swą wieczną, niezmąconą ciszę…
    I rzekły moje usta w ową dziwną chwilę
    50
    wielkie, święte i czyste: Ave Maria[4]…
    Rozstali się — i nigdy nie przyjdą ku sobie,
    rozeszli się na zawsze, na zawsze rozstali,
    żyją, jakby na innym każde żyło globie — —
    czas płynie, czas, co z każdym dniem rozdziela dalej —
    55
    są sobie obcy do dna.
    Lecz czyż nigdy ona
    nie uczuła nad sercem, jakby wzdłuż jej łona
    płynęła ciepła, duża spadła łza deszczowa?
    i nigdy nie słyszała w wieczornej godzinie,
    60
    kiedy dusza się Bogu, jako kwiat rozwinie,
    cichego słów szelestu: bądź zdrowa! bądź zdrowa!
    bądź szczęśliwa na wieki! bądź błogosławiona!?…

    Przypisy

    [1]

    słotny — deszczowy. [przypis edytorski]

    [2]

    lilija — dziś popr.: lilia. [przypis edytorski]

    [3]

    w tej zmroczy — od zmrocze: mroczne miejsce, mrok; w tym mrocznym miejscu. [przypis edytorski]

    [4]

    Ave Maria (łac.) — Zdrowaś Mario; pierwsze słowa modlitwy Pozdrowienie anielskie. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca