Maria Rodziewiczówna
Macierz
— Waszam, panie, wasza!
Zarzuciła mu ręce na szyję i poczęła namiętnie całować, a potem wyrwała...
— Waszam, panie, wasza!
Zarzuciła mu ręce na szyję i poczęła namiętnie całować, a potem wyrwała...
Jest to istotny element flirtu (wiadomo, że ambicję kawalerów stanowiło „skraść całusa” pannie). Pocałunek stanowić miał także dowód miłości, był pierwsza próbą cielesnego zbliżenia — dlatego tyle uniesień wywołuje w Gustawie z Dziadów wspomnienie pocałunku ukochanej.