Maria Rodziewiczówna
Macierz
Szła nocami, w słocie i mgle jesiennej, bardzo się kwapiąc, bo ledwie parę rubli miała...
Szła nocami, w słocie i mgle jesiennej, bardzo się kwapiąc, bo ledwie parę rubli miała...
Tak szli niefrasobliwie do rana. O świcie byli w borze gęstym, bez drogi; usiadła Magda...
Szły do rana, spoczęły trochę przy drodze i szły do południa. Wsie i domostwa wymijała...
Podróż najczęściej służy poznaniu innych krajów, społeczeństw, zwyczajów, potraw, czy innych rzeczywistości. Dantejska podróż na dno piekieł prowadzi do poznania moralnego porządku świata. Podróż Mikołaja Doświadczyńskiego z powieści Krasickiego służy zdobyciu wiedzy o możliwości istnienia innego i bardziej sprawiedliwego niż znany nam porządku społecznego. Podróżujemy przede wszystkim, aby poznać innych, ale też aby utwierdzić się w przekonaniu o wyższości tego, co swojskie (tak pisał np. Mikołaj Rej w Żywocie człowieka poczciwego). Podróż może sprzyjać samopoznaniu. Wtedy niekoniecznie musi być podróżą w przestrzeni, ale prowadzić może wędrowca w głąb jego własnej psychiki, czy też: duszy. Jeśli w podróży zatracimy kierunek i cel, zamieni się ona w błądzenie. Jeśli dojdziemy do wniosku, że całe nasze istnienie jest ukierunkowanym dążeniem do pewnego kresu, ujrzymy życie jako wędrówkę.