Romain Rolland
Colas Breugnon
— Ale po jakiegoż diabła ten sam Pan Bóg wpadł na nieszczęsny pomysł zapaskudzenia tego raju...
— Ale po jakiegoż diabła ten sam Pan Bóg wpadł na nieszczęsny pomysł zapaskudzenia tego raju...
Przyjacielu! Widzisz źdźbło w oku brata, a belki we własnym nie baczysz! Nie ulega wątpliwości...
Jakakolwiek by to była kość, zawsze jest kością, a człowiek, który ją ubóstwia, jest bałwochwalcą...
— Ateuszem, ja? Co się wam śni? — odparłem. — Zapraszam do siebie wszystkich waszych bogów, waszego jedynego...
Jeśli tylko wierzysz, zobaczysz wszystko, co chcesz widzieć. Potrzebujesz Boga? Wystarczy na mieszkanie dla niego...
Nie mówię źle o tych, co wierzą. Ja wierzę, wierzymy, wierzycie i tak dalej, wierzymy...