Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Henryk Sienkiewicz, Bądź błogosławiona

Spis treści

      Henryk SienkiewiczBądź błogosławionaLegenda indyjska

      1

      Raz, w jasną noc księżycową, mądry a wielki Kryszna[1] zamyślił się głęboko i rzekł:

      2

      — Myślałem, że człowiek jest najpiękniejszym tworem na ziemi — i myliłem się. Oto widzę kwiat lotusu[2], kołysany nocnym powiewem. O ile on piękniejszy od wszystkich żyjących istot: listki jego otwarły się właśnie na srebrne światło księżyca — i oczu nie mogę od niego oderwać… Tak, nie ma między ludźmi nic podobnego — powtórzył z westchnieniem.

      3

      Ale po chwili pomyślał:

      4

      — Dlaczego bym ja, bóg, nie miał potęgą słowa stworzyć istoty, która by była tym między ludźmi, czym lotus między kwiatami? Niech więc tak będzie na radość ludziom i ziemi! Lotusie, zmień się w żyjącą dziewicę i stań przede mną!

      5

      Zadrżała wnet leciuchno fala, jakby trącona skrzydłem jaskółki, noc rozjaśniła się, księżyc zabłysnął mocniej na niebie, rozśpiewały się głośniej nocne drozdy, a potem nagle umilkły. I czar się spełnił: przed Kryszną stanął lotus w ludzkiej postaci.

      6

      Sam bożek zdumiał się.

      7

      — Byłaś kwiatem jeziora — rzekł — bądź odtąd kwiatem myśli mojej i przemów!

      8

      A dziewczyna poczęła szeptać tak cicho, jak szemrzą białe płatki lotusu, całowane letnim powiewem:

      9

      — Panie! Zmieniłeś mnie w żywą istotę; gdzież mi teraz zamieszkać każesz? Pamiętaj, panie, że gdy byłam kwiatem, drżałam i tuliłam listki za każdym tchnieniem wiatru. Bałam się, panie, nawalnych dżdżów i burzy, bałam się gromowi błyskawic, bałam się nawet palących promieni słońca. Tyś mi kazał być wcieleniem lotusu, więc zachowałam dawną naturę i teraz boję się, panie, ziemi i wszystkiego, co się na niej znajduje… Gdzież mi zamieszkać każesz?

      10

      Kryszna podniósł mądre oczy ku gwiazdom, przez chwilę myślał, po czym spytał:

      11

      — Chcesz żyć na szczytach gór?

      12

      — Tam śniegi i zimno, panie; boję się.

      13

      — A więc… zbuduję ci pałac z kryształu na dnie jeziora.

      14

      — W głębinach wód przesuwają się węże i inne potwory; boję się, panie!

      15

      — Chcesz stepów bez końca?

      16

      — O panie! Wichry i burze tratują stepy na kształt stad dzikich.

      17

      — Cóż z tobą uczynić, kwiecie wcielony?… Ha! W pieczarach Ellory[3] żyją święci pustelnicy… Czy chcesz zamieszkać z dala od świata, w pieczarze?

      18

      — Ciemno tam, panie; boję się.

      19

      Kryszna usiadł na kamieniu i wsparł głowę na ręku. Dziewczyna stała przed nim drżąca, przestraszona.

      20

      Tymczasem zorza poczęła rozświecać niebo na wschodzie. Ozłociła się toń jeziora, palmy i bambusy. Chórem ozwały się różowe czaple, błękitne żurawie i białe łabędzie na wodach, pawie i bengali w lasach, a do wtóru im rozlegały się dźwięki strun, nawiązanych na muszlę perłową, i słowa ludzkiej pieśni.

      21

      Kryszna obudził się z zadumy i rzekł:

      22

      — To poeta Walmiki[4] wita wschód słońca.

      23

      Po chwili rozsunęły się firanki purpurowych kwiatów, pokrywających liany, i nad jeziorem ukazał się Walmiki.

      24

      Ujrzawszy wcielony lotus przestał grać. Perłowa muszla wysunęła mu się z wolna z dłoni na ziemię, ręce opadły wzdłuż bioder i stanął niemy, jak gdyby wielki Kryszna zmienił go w drzewo nadwodne.

      25

      A bożek ucieszył się z tego podziwu nad własnym dziełem i rzekł:

      26

      — Zbudź się, Walmiki, i przemów!

      27

      I Walmiki przemówił:

      28

      — …Kocham!…

      29

      To jedno słowo tylko pamiętał i to jedno mógł wypowiedzieć.

      30

      Twarz Kryszny rozpromieniła się nagle.

      31

      — Cudna dziewczyno, znalazłem godne ciebie miejsce na świecie: zamieszkaj w sercu poety.

      32

      Walmiki zaś powtórzył po raz drugi:

      33

      — …Kocham!…

      34

      Wola potężnego Kryszny, wola bóstwa, poczęła popychać dziewczynę ku sercu poety. Bożek uczynił też serce Walmiki przejrzystym jak kryształ.

      35

      Pogodna jak dzień letni, spokojna jak fala Gangesu[5], wstępowała dziewczyna w przeznaczony dla siebie przybytek. Lecz nagle, gdy głębiej spojrzała w serce Walmiki, twarz jej pobladła i strach owionął ją niby wiatr zimny. A Kryszna zdziwił się.

      36

      — Kwiecie wcielony — spytał — czy i serca poety się boisz?

      37

      — Panie — odpowiedziała dziewczyna — gdzież mi to zamieszkać kazałeś? Otom w tym jednym sercu ujrzała i śnieżne szczyty gór, i głębiny wód pełne dziwnych istot, i step z wichrami i burzą, i ciemne jaskinie Ellory; więc boję się znowu, o panie!

      38

      Lecz dobry i mądry Kryszna rzekł:

      39

      — Uspokój się, kwiecie wcielony! Jeśli w sercu Walmiki leżą samotne śniegi, bądź ciepłym tchnieniem wiosny, które je stopi; jeśli jest głębia wodna, bądź perłą w tej głębi; jeśli jest pustka stepu, posiej w niej kwiaty szczęścia; jeśli są ciemne pieczary Ellory, bądź w tych ciemnościach słońca promieniem…

      40

      A Walmiki, który przez ten czas odzyskał mowę, dodał:

      41

      — I bądź błogosławiona!

      Przypisy

      [1]

      Kryszna a. Kriszna — najwyższy bóg w hinduizmie. [przypis edytorski]

      [2]

      lotus — dziś popr.: lotos. [przypis edytorski]

      [3]

      Ellora — kompleks 34 świątyń-jaskiń skalnych wykutych na wzgórzach Charandri nieopodal Aurangabadu między V a IX wiekiem. [przypis edytorski]

      [4]

      Walmiki — mędrzec i święty indyjski, któremu przypisywane jest autorstwo sanskryckiego eposu Ramajany, powstałego między II w. p.n.e a II w. n.e. [przypis edytorski]

      [5]

      Ganges — główna rzeka Indii, wypływająca z Himalajów i wpadająca do Oceanu Indyjskiego; święta rzeka hinduizmu. [przypis edytorski]

      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca