Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Maria Konopnicka, Stefek Burczymucha

Spis treści

      Maria KonopnickaStefek Burczymucha

      1
      O większego trudno zucha,
      Jak był Stefek Burczymucha…
      — Ja nikogo się nie boję!
      Choćby niedźwiedź… to dostoję!
      5
      Wilki?.. Ja ich całą zgraję
      Pozabijam i pokraję!
      Te hijeny, te lamparty,
      To są dla mnie czyste żarty!
      A pantery i tygrysy
      10
      Na sztyk wezmę u swej spisy!
      Lew!… Cóż lew jest? — kociak duży!
      Naczytałem się podróży!
      I znam tego jegomości,
      Co zły tylko kiedy pości.
      15
      Szakal, wilk?… Straszna nowina!
      To jest tylko większa psina!…
      (Brysia mijam zaś zdaleka,
      Bo nie lubię, gdy kto szczeka!)
      Komu zechcę, to dam radę!
      20
      Zaraz na ocean jadę,
      I nie będę Stefkiem chyba,
      Jak nie chwycę wieloryba! —
      I tak przez dzień boży cały
      Zuch nasz trąbi swe pochwały.
      25
      Aż raz usnął gdzieś na sianie…
      Wtem się budzi niespodzianie,
      Patrzy, a tu jakieś zwierzę
      Do śniadania mu się bierze.
      Jak nie zerwie się na nogi,
      30
      Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi —
      Pędzi, jakby chart ze smyczy…
      — Tygrys, tato! tygrys! — krzyczy.
      — Tygrys?… ojciec się zapyta.
      — Ach, lew może!… miał kopyta
      35
      Straszne! Trzy czy cztery nogi,
      Paszczę taką! Przytem rogi…
      — Gdzież to było?
      — Tam na sianie,
      Właśnie porwał mi śniadanie…
      40
      Idzie ojciec, służba cała,
      Patrzą… a tu myszka mała,
      Polna myszka siedzi sobie
      I ząbkami serek skrobie!…
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca