Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Jan Kasprowicz, W ciemności schodzi moja dusza, VIII (Byłeś mi dawniej bożyszczem, o tłumie...)
IX (Modlitwo moja, cicha i bez słów...) → ← VII (Życia ogromne morze grzmi przede mną...)

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Ciało: 1
    3. Duch: 1
    4. Klęska: 1
    5. Obraz świata: 1
    6. Obrzędy: 1
    7. Ogień: 1
    8. Potwór: 1
    9. Przemoc: 1
    10. Rewolucja: 1
    11. Sługa: 1
    12. Szatan: 1
    13. Walka: 1 2
    14. Wampir: 1
    15. Władza: 1
    16. Żebrak: 1 2

    Jan KasprowiczW ciemności schodzi moja duszaVIII[1]

    1
    Obraz świata, Potwór, RewolucjaByłeś mi dawniej bożyszczem, o tłumie!
    Wiarę mą trawił twój żołądek wraży[2]!
    Dziś moja miłość już zgiąć się nie umie
    Na stopniach twoich bezbożnych ołtarzy.
    5
    Dziś z resztką siły poszedłem w bluźnierce[3],
    Ma dłoń słabnąca dziś twój bałwan kruszy,
    WampirKrwawy Molochu[4], coś pożarł me serce,
    Jak wampir wyssał drogi szpik mej duszy!
    Królu w łachmanach, siedzący na tronie,
    10
    Z którego zdarto bisior[5] i złocenia!
    Ogniem zawiści twoje oko płonie,
    Chciwość twe usta w wstrętną paszczę zmienia.
    Wytrzeszczasz straszne bazyliszka oczy,
    Albo je chytrze przysłaniasz obłudą,
    15
    Wabiąc zwierzynę, która we krwi broczy
    Pod twym pazurem, pod twą ręką chudą.
    Żer w twe koryto ciągłe znoszą wieki,
    Wnętrzności swoje rzucają–ć pod nogi,
    Ty, od nasyceń wieczyście daleki,
    20
    Wściekłyś z pragnienia, — jak żbik, z głodu–ś srogi.
    Myśli, uczucia, prorocze ekstazy,
    Czystość poświęceń, rycerskie porywy,
    Modły zachwytne, dyscyplinne razy[6],
    Krwi stygmatycznej święty strumień żywy —
    25
    Gwoździe, co sine przebijają ręce,
    Ciernie, co kłują blado–żółte skronie —
    Wszystko to ginie w twej potwornej szczęce,
    Wszystko to brzuch twój w swoich bezdniach chłonie.
    Sługa, ŻebrakPrzywlokłeś ku mnie swe nogi żebracze,
    30
    Bose, zziębnięte w śnieżystej wichurze,
    I dusza moja już litością płacze,
    I już ci cały, jak pachołek, służę…
    Przyszedłeś ku mnie, ty płazie człowieczy,
    Z odgniotem jarzma na schylonym grzbiecie,
    35
    I już ma dusza ciemiężcom złorzeczy,
    Już w twej obronie bicz rzemienny plecie…
    Przyszedłeś ku mnie, dzierżycielu pięści,
    I pokazując nabrzmiałe ramiona —
    „Glob się z tej mocy rozpadnie na części,
    40
    Świat zła — krzyknąłeś — pod tym gromem skona!”
    Jak nie uwierzyć w żelazne ryskale[7],
    Co w pył wiekowe opoki rozkruszą?!
    I bałwochwalcze już kadzidła palę
    Tobie, o tłumie, żeś owładł mą duszą!
    45
    Ogień, Przemoc, WalkaWidzę: olbrzymie szeregi się zbiegły —
    Skórzane mają u pasa fartuchy…
    Tylcami młotów walą w świątyń cegły,
    Przestwór wypełnia huk i łoskot głuchy!…
    Widzę: centaury przebiegają ziemię,
    50
    Miast łuków, dzierżą płomienne pochodnie!
    Kopyta w iskrach!… Gdzież ta siła drzemie,
    Co łun powstrzyma rozszalałą zbrodnię?
    Są w twojej piersi wulkaniczne ognie!
    Ale stracony, kto się od nich zajmie!
    55
    Serce swe spali, duszę swoją pognie,
    Jak ćma, tak spłonie w twym służalczym najmie.
    To jest konieczność: padł, orząc twe łany,
    Ty go przygnieciesz swym cielskiem kosmatem,
    Brutalny zwierzu! Ty, bożku miedziany,
    60
    Runiesz na niego całym swoim — światem…
    Władza, SzatanA sam na pulchnej od popiołów roli,
    Na którą padło to przekleństwo boże,
    Będziesz już brzuch swój wypasał do woli,
    Nienasycony, stugębny potworze!
    65
    Bóg, Ciało, DuchTy wrogu ducha! stopami z ołowiu
    Zdeptałeś kwiaty, które dłoń posiała
    Bożego siewcy: na zwiędłem pustkowiu
    Straszny dla duchów stawiasz ogrom ciała!
    ObrzędyGdzieś dawnych bożnic zburzył fundamenty,
    70
    Tam nowy kościół dla ciebie powstanie,
    O nieskalany! o boski! o święty!
    O ty mocarzu! królu i kapłanie!
    Jest wielki ołtarz! cały złotem błyszczy!
    Na nim twe ścierwo rozpiera się tłuste,
    75
    Między pierwszemi najpierwsze z bożyszczy,
    Na swych kolanach pieszczące Rozpustę!
    Klęska, Walka, ŻebrakDługo tak będziesz cesarzył, o krwawy,
    Dziki Molochu, coś pożarł me serce?
    Aż śród piekielnej obedrą cię wrzawy
    80
    Jadła i picia spragnieni odzierce[8].
    Żebrak cię zwali, zziębnięty i bosy,
    Ten, co swą nędzą aż do łez poruszy!
    Sługa jarzemny[9] rozstrzygnie twe losy,
    Wampirze, ssący drogi szpik mej duszy!
    85
    Dzierżyciel pięści w twoją pierś uderzy,
    Na karku twoim swą stopę położy,
    Zdrajco, coś ze mnie zdarł zbroję szermierzy,
    Więżąc mnie w swojej dławiącej obroży!…

    Przypisy

    [1]

    Wiersz ten nawiązuje swą metaforyką i sposobem ujmowania pewnych idei (ludu, rewolucji i in.) do wizji Z. Krasińskiego przedstawionej w Nie-Boskiej komedii oraz w Niedokończonym poemacie. [przypis edytorski]

    [2]

    wraży — wrogi, obcy. [przypis edytorski]

    [3]

    poszedłem w bluźnierce — stanąłem w szeregu bluźnierców. [przypis edytorski]

    [4]

    Moloch — wg mit. semickiej bóg ognia. [przypis edytorski]

    [5]

    bisior — delikatna, cienka tkanina, której noszenie uznawano kiedyś za oznakę dobrobytu i bogactwa. [przypis edytorski]

    [6]

    dyscyplinne razy — uderzenia dyscypliny, czyli bicza; chodzi tu o praktyki umartwiania się stosowane przez biczowników. [przypis edytorski]

    [7]

    ryskal — łopata, oskard. [przypis edytorski]

    [8]

    odzierca (daw.) — grabieżca; ten, który „odziera”, grabi czyjąś własność. [przypis edytorski]

    [9]

    jarzemny — noszący jarzmo, czyli symbol zniewolenia lub ciężar. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca