Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Wincenty Korab-Brzozowski, Świetlanej pamięci brata mojego Stanisława poświęcam

Spis treści

    1. Dusza: 1
    2. Pogrzeb: 1
    3. Samotnik: 1 2
    4. Śmierć: 1
    5. Zaświaty: 1

    Wincenty Korab-BrzozowskiŚwietlanej pamięci brata mojego Stanisława poświęcam

    1
    SamotnikOdjechał, a po sobie zostawił wspomnienie
    Przykre — gadów ohydnych pełzające ślady.
    Bliscy powiedzą o nim trwożnie: «Był on blady,
    A w jego głowie drzewo zła miało korzenie».
    5
    Nikt go nie mógł ukochać: mętne tajemnice
    Szumiały w jego serca purpurowej jamie…
    Na swym czole miał głuche, kainowe znamię,
    A jego oczy smętne były, jak księżyce…
    Zwykle milczał; lecz kiedy mówił, spod kurzawy
    10
    Ciemnych pojęć, słuch łowił, przerażon do głębi.
    Namiętny, w ciężkiej ciszy, ostry krzyk jastrzębi,
    A wzrok dojrzał lecący puch z gołębic, krwawy…
    Wszyscy odeń stronili, nie mając ochoty
    Być w kręgach jego myśli; więc, w kącie komnaty,
    15
    Sam jeden ze swym cieniem, dziwne poematy
    Układał, pisząc węglem smutku i zgryzoty…
    Z domu wychodził rzadko — o słońca zachodzie,
    I w parku szedł, wśród kwiatów, pełen zimnej pychy;
    A rzędy drzew, w alejach, mruczały jak mnichy
    20
    Egzorcyzmy, zgadując, że Złośnik w ogrodzie…
    Noce miał niespokojne; szeptał: «O Sezami[1]
    Dusz naszych, odsłoń skarbów twych złote kobierce!…»
    A potem krzyczał, raniąc jakieś Dobre Serce,
    I wielkie groby kopał i łkał nad grobami…
    25
    Odjechał, gdzieś daleko, na losy tułacze:
    Szczerą uczuli ulgę wszyscy z tej rozłąki,
    Otwarto śpiesznie okna, powiał podmuch z łąki
    I zmiótł ostałe po nim grzechy i rozpacze…
    Śmierć, Zaświaty, Pogrzeb, Samotnik, DuszaPrzed odjazdem napisał: «Żegnam! Za mą trumną
    30
    Nikt z was pewnie nie pójdzie?… Żyłem wedle skruchy.
    I tam, kędy się piętrzą Wielkich Gór łańcuchy
    Duch mój zapłonie świętą, ognistą kolumną!»

    Przypisy

    [1]

    Sezami — magiczna formuła pojawiająca się w opowieści o Ali Babie i czterdziestu rozbójnikach z Baśni z tysiąca i jednej nocy, w pierwszym tłumaczeniu na języki europejskie z pocz. XVIII w., francuskim, brzmi ono: „Sésame, ouvre-toi” , czyli: „Sezamie otwórz się”. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca