Virginia Woolf
Własny pokój
Jakie to dziwne, że powieściopisarzom udało się przekonać nas, iż uroczyste obiady nieodmiennie zapadają w...
Jakie to dziwne, że powieściopisarzom udało się przekonać nas, iż uroczyste obiady nieodmiennie zapadają w...
Podano mi zupę. Kolację spożywano w wielkiej jadalni. Z pewnością nie była to wiosna, lecz...
Biorąc pod uwagę, że człowiek jest z krwi i kości, więc łączy w sobie serce...
Zauważyliśmy, że opisy rozmaitych posiłków (od tych codziennych do wystawnych i okolicznościowych) i opisy samego spożywanego jedzenia są dość częste w opracowywanych tekstach. Znajdziemy je i w Chłopach Reymonta, i w Panu Tadeuszu Mickiewicza. Same w sobie zdradzają niekiedy obyczaje epoki, zawierają przy tym nierzadko opisy zachowań przy stole (zob. też uczta).