Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Nazywam się Jarosław Lipszyc i jestem założycielem Wolnych Lektur

Trudno w to uwierzyć, ale Wolne Lektury mają już niemal 20 lat. W 2006 roku rozpoczęliśmy pierwsze prace koncepcyjne. W 2007 roku biblioteka Wolne Lektury wystartowała online. Nie sądziłem nigdy, że ten mały projekt, jak się wydawało, zamieni się w 20-letnią przygodę mojego życia. Bardzo się cieszę.

Bardzo się cieszę, że przez te lata byliśmy razem. Bardzo dziękuję każdemu z Was z osobna, że przez te wszystkie lata wspieraliście Wolne Lektury, i mam nadzieję że kolejne 20 lat również spędzimy razem.

Jarosław Lipszyc, pierwszy prezes Wolnych Lektur

Wesprzyj Wolne Lektury

Korespondencja i publicystyka

Teksty zgromadzone w nowej kolekcji biblioteki nie należą do literatury pięknej - nie są utworami fabularnymi. Stanowią natomiast zapis egzystencji ludzkiej, a opowieść, jaka się wyłania podczas ich lektury, bywa tym bardziej poruszająca. Tak jest w przypadku Listów panny de Lespinasse czy korespondencji Narcyzy Żmichowskiej z Wandą Grabowską (matką Boy'a), zebranej i opracowanej przez Tadeusza Żeleńskiego, a wydanej pt. Narcyssa i Wanda. Te dwie publikacje otwierają naszą kolekcję.

Dzieje korespondencji sięgają niemal początków piśmiennictwa. Listy były narzędziem wyrażania myśli, oceniania faktów i konfrontacji własnych spostrzeżeń z innymi, ale także kształtowania osobistych, niekiedy intymnych więzi międzyludzkich. Podobnie w przypadku publicystyki można mówić o jej zakorzenieniu w antycznej sztuce retorycznej, choć prezentowanie szerokiej publiczności autorskich opinii i komentarzy w czasopismach - to już praktyka nowożytna, zapoczątkowana pod koniec XVIII wieku i święcąca swoje triumfy przed pojawieniem się innych mediów: radia, telewizji, a wreszcie Internetu.

Dziś, wobec swego rodzaju inflacji słowa, podziw musi budzić staranność, z jaką zarówno na potrzeby własne, jak również publiczne budowano kiedyś swoje sądy. Czy nie moglibyśmy nauczyć się od dawnych mistrzów wypracowywać piórem osobistą opinię, zamiast (z pominięciem etapu autorefleksji) zabierać się za wypełnianie misji opiniotwórczej cepem? Uważni czytelnicy Wolnych Lektur mają teraz tę szansę.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Sortuj: