Antonina Domańska
Paziowie króla Zygmunta
— Gryzie w oczy!
— Głupstwo! Lej! Ostroróg, woda? Lej! Dmytruś, zmiłuj się… a skrzynia z relikwiami...
— Gryzie w oczy!
— Głupstwo! Lej! Ostroróg, woda? Lej! Dmytruś, zmiłuj się… a skrzynia z relikwiami...
— Jest on samowładnym na okręcie panem. Z chwilą, kiedy statek odbije od brzegu, kończy się...
Nagle okręt zakołysał się gwałtownie. Wicher, ostatni z czeredy mocnych wichrów, uderzył jak zrozpaczony nieprzyjaciel...