Seweryn Goszczyński
Zamek kaniowski
Zagrzmiał ryk działa i skonał wśród boru.
Na wieży ogień zajął się strażniczy,
Milczący szyldwach...
W jakiejś porze nocy wyłaniał się na ekranie snu mój szary pokój z drzemiącymi po...
Była czwarta rano. Nad miastem przeciągały ostatnie korowody sennych widziadeł, gotując się niechętnie do odwrotu...
Noc była ciemna i jakby wyludniona, a mimo to słyszało się wciąż ciche odgłosy, śpiewy...
Jest to pora ciemności, a więc niepewności kształtów i znaczeń, zwykle łączy się z tajemnicą, działaniem niejawnym (to czas schadzek miłosnych przy księżycu oraz spotkań np. spiskowców), a nawet z aktywnością sił zła. Motyw nocy bywał często kojarzony ze śmiercią — dopiero świt przynosi nadzieję nowego życia.