Władysław Stanisław Reymont
Ziemia obiecana, tom pierwszy
Szaja modlił się gorąco, ale nie mógł ani na chwilę oderwać wzroku od tych murów...
Szaja modlił się gorąco, ale nie mógł ani na chwilę oderwać wzroku od tych murów...
Noc zapadła, miasto pokryło się łunami, szumy się podniosły, łoskoty stały się wyraźniejsze, turkoty się...
Jest to pora ciemności, a więc niepewności kształtów i znaczeń, zwykle łączy się z tajemnicą, działaniem niejawnym (to czas schadzek miłosnych przy księżycu oraz spotkań np. spiskowców), a nawet z aktywnością sił zła. Motyw nocy bywał często kojarzony ze śmiercią — dopiero świt przynosi nadzieję nowego życia.