Maria Rodziewiczówna
Joan. VIII 1-12
— Pewnie, że straszne takie rozpasanie motłochu. Do czego to dojdzie!
— Będziecie musieli żenić się z...
— Pewnie, że straszne takie rozpasanie motłochu. Do czego to dojdzie!
— Będziecie musieli żenić się z...
— A na co polujemy?
— W ten sposób można polować na jastrzębie, wrony, sroki, sójki. Nie...
O starodawnym, bo jak bór odwiecznym, rodzie mowa tu będzie. Ma on przodków we wszystkich...
— Proszę pana, to jest, proszę Pantery, i wam wcale tu nie straszno? Tak samym?
— Tu...
Coto zawlókł się do kąpieli i rzeczywiście na tyle go to wzmocniło, że mógł iść...
— Wódz zdrzemnął się — odezwał się Pantera. — A pewnie nie byle jakie cuda widział i słyszał...
Zaczęła rozmyślać o różnego rodzaju mękach i boleściach, które rozmaici ludzie na świecie musieli znosić...
Zabłysły białym światłem oszklone hale, składy, biura… Nad czarnym miastem stała już ponura, ciemno-purpurowa łuna...
Co tydzień odchodziły tysiączne etapy na katorgę, na Syberię, na dalekie zesłanie — a nie rodzili...
Motyw służy do wskazywania w utworach literackich takich wizji wyjaśniających, czym jest rzeczywistość nas otaczająca, jakimi są np. jaskinia Platońska, czy moralitetowy obraz świata jako pola walki sił dobra i zła.