Maria Rodziewiczówna
Macierz
Wstała, otworzyła mu i ujrzała na niebie wielką, czerwoną łunę. Gdzieś daleko była wielka pożoga...
Wstała, otworzyła mu i ujrzała na niebie wielką, czerwoną łunę. Gdzieś daleko była wielka pożoga...
Jako jeden z podstawowych żywiołów, ogień ma oblicze dwoiste: jest dobroczynny dając ciepło i organizując domowe ognisko, ale wymknąwszy się spod kontroli ludzkiej przynosi zniszczenie, pochłaniając wszystko, co stanie na jego drodze. Dlatego tez jest jedną z apokaliptycznych plag ostatecznych w Biblii (obok śmierci czy wojny).