Kornel Makuszyński
Szaleństwa panny Ewy
— Jureczku, pożycz mi osiemdziesiąt groszy!
— Nawet całego złotego — rzekł Jerzy, wyjmując portmonetkę; Ewcia była już...
— Jureczku, pożycz mi osiemdziesiąt groszy!
— Nawet całego złotego — rzekł Jerzy, wyjmując portmonetkę; Ewcia była już...
— Ewcia — wyjaśniał zdyszanym głosem pan Szymbart — wiedziała, że my nie możemy opłacić sanatorium. I wtedy...
— Od wczoraj chodzę po całej okolicy — mówił ksiądz — i usiłuję zmienić ten olbrzymi banknot. Byłem...
Prosił tylko, aby mu starodawnym obyczajem zaszyto pieniądze w płótno, i opasawszy się tym wężem...
W tej chwili włożył rękę w kieszeń i drgnął. Kieszeń była pusta, a cóż to...
— Jak Bóg da. Nie wiem… Mam mało pieniędzy, przedtem muszę zarobić.
— O, to ciężka sprawa...
Ach, jest tu list do ciebie.
— To pewnie od Modlewiczów — ucieszył się Piotr, przypomniawszy sobie...
Panienka wzięła monetę i rzuciła ją z wysoka o stół. Coś się jej nie podobało...
Budzi pożądanie, ale też jest znakiem materializmu, zaprzeczenia ducha. Pieniądz łączy się ze znaczeniami, jakie niosą ze sobą hasła: handel, interes, korzyść, ale niekiedy kojarzony jest z grzechem, jaki popełnili biblijni czciciele Złotego Cielca.