Henryk Sienkiewicz
Pan Wołodyjowski
Otóż strach go brał, czy się jej nie wydał małym.
Jednakże był to próżny strach...
Otóż strach go brał, czy się jej nie wydał małym.
Jednakże był to próżny strach...
— Ratujcie księcia pana, a jak dech odzyska, proście go, by przyszedł do mojej komnaty, ja...
Ale dla niego było za późno, bo już nie miał nic do ofiarowania, bo już...
— Ale czemu książę Bogusław nie ma wybierać?
— Bo póki on nie wybierze, póty Szwedzi bardziej...
Książę Bogusław, człowiek popędliwy, ale i polityk, liczył się z położeniem. Żądze trawiły go ogniem...
On rzadko kiedy pamiętał o czymś więcej prócz własnych przyjemności, nad których wynajdywaniem ciągle się...
Bardziej wymowna nazwa niemal synonimicznego egoizmu; rodzaj skupienia na sobie, rozmiłowania w sobie i swoich problemach, względnie zdolnościach — bardzo charakterystyczna np. dla bohaterów romantycznych (jest to główna cecha i Gustawa, i przemienionego duchowo Konrada w Dziadach Mickiewicza).