Władysław Stanisław Reymont
Sprawiedliwie
I za co go ukarali? Że żgnął rządcę widłami! A za co żgnął? Prawy był...
I za co go ukarali? Że żgnął rządcę widłami! A za co żgnął? Prawy był...
Tam, na skraju dąbrowy, leżało dziesięć ściętych drzew, siedziała gromadka drwali, opodal młodzież z zaścianka...
Ja się ich nie zalęknę wtedy ani zamilczę, ani się Majestatu nie strwożę i powiem...
— Zabiłem kamieniem… takiego… co to się bawi z dziewczętami biednymi. Potem takie idą do Wisły...
— Mnie obronić, przed czym? Mnie nic złego się nie stanie. Po co mnie bronić? Nikogo...
Na konarze, obok siebie, siedziały dwie nieruchome, wielkie, bure postacie. Patrzyły na niego dwie pary...
Wziął Rosomak strzelbę, włożył naboje i z gotową do strzału ruszył.
Podkradli się bez szelestu...
Nawet gdy wojna wre, sprawiedliwy władca zajmuje w nieprzyjacielskim kraju wszystko, co stanowi własność publiczną...
Wielkie było zamiłowanie obywateli dla swoich praw u nas. A nie słuchać prawa to była...
Był poddanym śp. Woronicza, oboźnego koronnego, dziedzica Trojanowa, bo w jego zamku się urodził z...
Ideę tę można streścić jako „uszanowanie należnych każdemu praw”. W szczegółach różnie bywa definiowana, ponieważ przy określaniu tego, co się komu należy i na jakich prawach — rodzą się konflikty. Pod hasłem sprawiedliwość gromadzimy ciekawe i charakterystyczne próby wskazania, czym jest sprawiedliwość (również te negatywne — a więc mówiące o niesprawiedliwości i jej przyczynach), a także fragmenty literackie pokazujące kontrowersje wokół tej kwestii.