Władysław Stanisław Reymont
Ziemia obiecana, tom drugi
Przedwieczór już był nad ziemią, rosa obfita okiścią pokrywała zboża i trawy i wielka cichość...
Przedwieczór już był nad ziemią, rosa obfita okiścią pokrywała zboża i trawy i wielka cichość...
Pan Adam spał w swoim wózku w ogrodzie pod drzewami, cisza pełna dziwnej nudy owiewała...
— Pochwalony bądź, Panie, coś te cuda uczynił. Pochwalony bądź i błogosławiony głosami i sercami nas...
Wtem złota łuna oblała szafir nieba, wieszcząc zachód słońca i kładąc kres tej słownej utarczce...
Naprzeciw piął się przy kracie krzew róży, roztaczając przepych swych krwistoczerwonych kwiatów, których barwa stapiała...
Ale w dole zaczęła się już prędka i cicha robota zmierzchu, tam mrowi się od...
Gdy korzenie drzew chcą mówić, gdy pod darnią nazbiera się bardzo wiele przeszłości, dawnych powieści...
Zmrok szybko zapada i w kilka minut po zachodzie słońca mamy już zupełną zmianę dekoracji...
Jest wieczór i wyszłam z Baby na spacer. Właściwie to nie chciała wybrać się ze...
Siódmym okazał się mój mecenas, który jednak znakomicie odnalazł się w tej sytuacji, twierdząc, że...