Michel de Montaigne
Próby. Księga druga
Co do mnie, nie umiałem nigdy patrzeć bez przykrości nawet na pościg i zabójstwo zwierzęcia...
Co do mnie, nie umiałem nigdy patrzeć bez przykrości nawet na pościg i zabójstwo zwierzęcia...
Ludzie wprzęgnięci w nasze usługi czynią to taniej i za mniej troskliwą i łaskawą opiekę...
Możemy takoż powiedzieć, iż słonie mają jakoweś poczucie religii. Widzi się, jak po różnych ablucjach...
Kocięta powinno się topić, to przyznaję, gdyż inaczej świat byłby zasypany kotami. Ale przyzwoitego, dorosłego...
Trwałem w głębokim zdumieniu. Że podobne upojenie istnieje, kiedy się kocha, wiedziałem; wiedziałem, co to...
Niejednokrotnie przychodziły jej na myśl słowa Dostojewskiego:
„Każdy człowiek jest bydlęciem — które z łatwością przyzwyczaja...
— Długo trwało, nim to pojąłem — mówił powoli. — Jeszcze w domu rodziców zdarzyła się taka rzecz...
Poza Teresą upadła znów na dno łodzi strząśnięta z ości ryba. Był to niewielki szczupak...