Maurice Maeterlinck
Ślepcy
Starzeje się. Zdaje się, że od jakiegoś czasu sam nie widzi już dobrze. Nie chce...
Starzeje się. Zdaje się, że od jakiegoś czasu sam nie widzi już dobrze. Nie chce...
Nie, Marto; pozostań tutaj…. Usiądź obok swojej siostry, pod domem, na tej starej ławie kamiennej...
Jest on dobry i ludzki; przyjął mnie jakby ojciec rodzony… A jednak go nie lubię...
Dość często spotykamy w literaturze refleksje na temat tego końcowego etapu życia, który wiąże się ze stopniowym wycofywaniem się z aktywności, osłabieniem sił, przemianami obumierającego ciała, często z chorobą. Jednocześnie ludzie starzy mogą być skarbnicą wiedzy zdobytej podczas długiego życia, mogą w społeczności pełnić rolę świadków historii, osób przekazujących i podtrzymujących tradycję, wreszcie: mędrców. Mogą, lecz nie zajmują takiej pozycji automatycznie wraz z osiągnięciem pewnego wieku, nie należy się bowiem łudzić, że:
„Wszak siwizna zwyczajnie talenta posiada,/
Wszak w zmarszczkach rozum mieszka, a gdzie broda siwa,/
Tam wszelka doskonałość zwyczajnie przebywa.” (I. Krasicki, Do króla)
Starość wiąże się także ze wspominaniem.