Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 487 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Krzysi dech zaparło w piersiach, bo patrząc oczom własnym nie wierzyła ani też mogła zmiarkować...
Henryk Sienkiewicz, Pan Wołodyjowski
Gdy kapłan drżącą ręką podał mu straszne lekarstwo, Ramzes wypił je, jak spragniony pije kubek...
Bolesław Prus, Z legend dawnego Egiptu
— A, kapitanie — mówił szybko, zbliżając się do małego dobosza — oto brzydki przypadek! Noga mogła być...
Edmondo de Amicis, Serce