Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!dowiedz się więcej
Była to już agonia beznadziejna, tym okropniejsza, że od kilku dni się ciągnąca. Zwapniałe, sztywne...
Jerzy Żuławski, Powrót
I wnet zaroiło się niebo jakąś kolorową wysypką, osypało się falującymi plamami, które rosły, dojrzewały...
Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (zbiór), Noc wielkiego sezonu
Desroches kupił dowództwo kompanii.
— To znaczy, wyrzekł się skazywania na śmierć bliźnich, aby ich zabijać...
Denis Diderot, To nie bajka..., Pani de La Carlière