Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 474 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Ona zaś przyjeżdżała skwapliwie i na wezwanie, i z własnej woli — gdyż pokochała Zbyszka ze...
Henryk Sienkiewicz, Krzyżacy, Krzyżacy, tom drugi
Ale, jak na złość, nie było pod ręką nic takiego, co stanowi psie perfumy. Ani...
Jan Grabowski, Puc, Bursztyn i goście
Ale o języku na samym początku mowy jeszcze być nie może: słowo wyłoniło się po...
Stanisław Przybyszewski, Moi współcześni